piątek, 23 grudnia 2011

Życzenia Bożonarodzeniowe


Spokojnych, rodzinnych i smakowitych 
Świąt Bożego Narodzenia 
oraz 
wybornych pomysłów na pyszne potrawy 
w nowym roku.


środa, 21 grudnia 2011

Prezent

Dziś dostałam przesyłkę z domu, a w niej poza kartką z życzeniami, opłatkiem i odrobiną sianka, wspaniała książka "Tradycyjne potrawy świąteczne - Wigilia i Boże Narodzenie". Co prawda menu na tegoroczne Święta mam już zaplanowane, ale napewno skorzystam z niektórych porad, a inne przepisy wykorzsytam w kolejnych latach. 
Przepisy są proste i nieskomplikowane, napisane takim językiem jak lubię - krótko i treściwie, często stosowane są równoważniki zdań czy wręcz pojedyncze słowa. Bez zbędnych słów i literackich ozdobników. 





Pozdrawiam! 

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Krem marchewkowy z kolendrą

Kolejny przepis na zupę, tym razem wspaniały marchewkowy krem. Aromatyczna, słodka, sycąca i rozgrzewająca - idealna na jesienno - zimowe chłody. 

Krem marchewkowy z kolendrą

sobota, 10 grudnia 2011

Zupa na każdy dzień roku

Jakiś czas temu stałam się posiadaczką bardzo ciekawej książki - "Zupa na każdy dzień - 365  ulubionych przepisów". Jak wskazuje podtytuł, w książce znalejdziemy przepis na każdy dzień roku. Pozycja ta jest bardzo ładnie i ciekawie wydana - zachowuje formę kalendarza, a przepisy oddają porę roku.
Niektóre przepisy są bardzo intrygujące (zupa szampańska), inne tajemnicze (miłość i seraca),  w niektórych znajdziemy coś dla fanów alkoholu, przede wszystkim jednak są to pożywne,  warzywne zupy - jednym słowem - dla każdego coś miłego:) Zabieram się więc za testowanie przepisów, w związku z czym myślę, że w najbliższym czasie na blogu, pojawi się kilka nowych, niebanalnych pomysłówn na zupy - gęste i rozgrzewające, w sam raz na tę porę roku;) 



Pozdrawiam!




PS. Pierwszym przepisem jaki wykorzystałam z tej książki był pomysł na zupę porową, czy raczej krem z pora - bardzo smaczna, kremowa, gęsta, rozgrzewająca. Polecam! Następna w kolejce jest zupa z brukselki;) 

czwartek, 8 grudnia 2011

Zupa porowa

Od jakiegoś czasu miałam ochotę na zupę. Gorącą, gęstą, rozgrzewającą. Zastanawiałam się tylko na jaką, a ponieważ w domu miałam pory, wybór był prosty - zupa porowa. Już od dawna nosiłam się z zamiarem ugotowania i spróbowania takiej zupy, ponieważ nigdy jeszcze takowej nie jadłam i w końcu nastał ten dzień! Kilkakrotnie widziałałam tę zupę w stołówce w pracy, ale nie wyglądała ona zbyt zachęcająco - nitki porów pływały w jakiejś  wodnistej (na oko) zawiesinie. Ja przygotowałam zupę - krem, a jej smak przeszedł moje oczekiwania;) mimo, że to danie kuchni brytyjskiej jest godne polecenia:) 
Zupa jesty banalnie prosta i szybka w przygotowaniu, a smakuje oczywiście wyśmienicie! Wszsytkim gorąco polecam, szczególnie tym zapracowanym, ponieważ to błyskawiczny sposób na ekspresowy i smakowity obiad. Aby obiad był bardziej sycący można podać z grzankami.
  • 3-4 pory
  • 2-3 ziemniaki
  • 1 czubata łyżka masła
  • 500ml bulionu warzywnego
  • 50ml śmietany
  • sól, pieprz
  • vegeta
W garnku roztopić masło. Pora pokroić w plasterki, ziemniaki w kostkę. Warzywa wrzucić do garnka i smażyć kilka minut. Dodać bulion i gotować aż ziemniaki będą miękkie. Doprawić do smaku solą, pieprzem i ewentualnie odrobiną vegety. Zupę zmiksować, dodać śmietanę, podgrzać, aby była gorąca. Podawać.


 *
Smacznego!

*Przepis pochodzi z pewnej książki, którą nabyłam jakiś czas temu, w następnym poście więcej szczegółów.

piątek, 2 grudnia 2011

Sałatka krabowa

Wyśmienita sałatka krabowa, najlepsza ze wszystkich. Przepis na nią wyniosłam oczywiście od mamy, która z kolei dostała go kiedyś, kiedyś od jakiejś koleżanki z pracy:) Sałatka jest banalnie prosta, delikatna w smaku, po prostu pyszna - trzeba spróbować.


Sałatka krabowa

środa, 23 listopada 2011

Wieprzowina w pięciu smakach

Po kaczce na sposób azjatycki, miałam straszną ochotę na coś o podobnym smaku: słodkie, sojowe i pachnące egzotycznymi przyprawami - cynamonem, anyżem i goździkami. Podpatrzyłam kilka przepisów i w efekcie stworzyłam własne, całkiem smaczne danie -wieprzowinę w pięciu smakach.


Wieprzowina w pięciu smakach

wtorek, 22 listopada 2011

Jajecznica z sosem sweet-chilli

Wczoraj na kolację przygotowałam sobie na szybko jajecznicę. Początkowo zdecydowałam nie wrzucać tego przepisu na bloga, nie zrobiłam więc zdjęcia i szybko ją pochłonęłam, ponieważ byłam bardzo głodna. Później jednak usiadłam przy komputerze, zaczęłam przeglądać przepisy i natknęłam się na wpis o jajecznicy, czy raczej o wariacjach na jej temat;) I pomyślałam, że przecież miał to być blog o CODZIENNYM gotowaniu - szybkim, prostym, nieskomplikowanym, dlatego też postanowiłam przedstawić moją wersję rozbełtanych jajek z patelni:) 

  • kilka gałązek grubego szczypioru
  • kilka plasterków wędliny
  • pół małej papryczki chili
  • 3 jajka
  • sól, pieprz, paryka
  • sos sweet-chilli 
  • łyżka masła
Na patelni roztopić masło, przesmażyć szczypior, wędlinę i papryczkę chili. Wbić jajka, doprawić do smaku i delikatnie mieszać. Ja lubię jajecznicę wilgotną, czyli lekko ściętą, więc gdy tylko białko zaczyna się ścinać, zdejmuję patelnię z ognia chwilę jeszcze mieszam i gotowe.

Nakładamy na talerz, polewamy sosem sweet-chilli (wg uznania).

Smacznego!

niedziela, 20 listopada 2011

Pierś z kaczki z karmelizowaną gruszką i pak choi

Pierś z kaczki od dłuższego czasu leżała w zamrażarce i czekała aż znajdę dla niej odpowiednie zastosowanie - przepis. W końcu nadeszła jej pora. Różnych przepisów na przyrządzenie potrawy z mięsa kaczego jest sporo, trudno dokonać wyboru;) 
Ostatecznie zdecydowałam się na przygotowanie kaczki w "pięciu smakach" z pak choi* i karmelizowaną gruszką. Danie może wydaje się wymyślne i nieco skomplikowane, jednak jej przygotowanie jest niezmiernie proste i szybkie;) (ale ciii nie musicie o tym mówić swoim gościom;) którzy z pewnością będą zachwyceni tym daniem).


Pierś z kaczki z karmelizowaną gruszką i pak choi

środa, 2 listopada 2011

Warzywne risotto mamusi

Jesień to taka pora kiedy, bedąc dzieckiem, prawie w każdy weekend na stole pojawiało się warzywne risotto, a ja je po prostu uwielbiałam. Teraz będąc daleko od domu i "maminej" kuchni, próbuje sama przygotować to pyszne danie.
  • 4 dorodne marchewki
  • 3 ładne pietruszki
  • kawałek selera (ćwierć)
  • 1 por
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 500ml bulinu warzywnego
  • 1 kubek ryżu, najlepiej do risotto, albo innego zwykłego, ale nie paraboiled!
  • pieprz, papryka w proszku, ziola prowansalskie, oregano
  • kawałek żółtego sera

Warzywa zetrzeć na tarce o grubych oczkach, pora pokroic w cienkie plasterki.  W rondlu rozgrzać olej, wrzucić warzywa i wymieszać, aby pokryły sie tłuszczem, dodać nieco wody, aby się nie przypaliły i dusić pod przykryciem, aż będą miękkie. Pod koniec dodać koncentrat pomidorowy, przyprawy i zioła.
Na patlni , na maśle, przesmażyć ryż aż lekko zbrązowieje, dodać do warzyw i dokładnie wymieszać.
Całość przełożyć do naczynia żaroodpornego, zalać bulinem, wymieszać, przykryć i piec około 45 minut lub do chwili aż ryż będzie miękki. Pod koniec pieczenia zdjąć przykrycie, posypać startym żółtym serem i popruszyć papryką.



Smacznego!

Po prostu Risotto

czwartek, 27 października 2011

Błyskawiczna sałatka z selera konserwowego

Spodziewałam się wizyty koleżanki i chciałam przygotować coś do przekąszenia, myślałam o jakiejś szybkiej sałatce, bo po pracy nie miałam czasu na długie stanie w kuchni. Przeglądając przepisy zobaczyłam coś z selera konserwowego i przypomniałam sobie, że mam słoiczek w szafce i to wzięłam za podstawę, kiedyś robiłam sałatkę - seler z kukurydza, ale jak dla gościa wydawała mi się nieco uboga, postanowiłam dodać do niej ananasa i trochę mięska - efekt - wytworna sałatka o specyficznym smaku. A jak się później okazało, jedna z ulubionych mojej koleżanki;) 

Błyskawiczna sałatka z selera konserwowego

wtorek, 25 października 2011

Tarta z porem i bekonem

Już od dawna miałam ochotę przyrzadzić jakąś tartę. W końcu jednak naszedł taki dzień, że wszystkie niezbędne składniki miałam w domu, naszła mnie ochota i chęć działania i zrobiłam z dawna planowaną potrawę :) I muszę przyznać, że efekt przeszedł moje oczekiwania:) Szczególnie obawiałam się o ciasto, ponieważ robiłam je po raz pierwszy! Przepisów na przygotowanie kruchego ciasta jest całe mnóstwo, a ja jako laik w ogóle nie miałam pojęcia który z nich wybrać. W końcu zdecydowałam się na chyba najprostsze i okazało się, że wybór był trafny, bo wyszło rewelacyjne, delikatne, kruchutkie, rozpływające się w ustach:) Polacam!

Ciasto:
  • 300g mąki
  • 150g masła
  • 1 żółtko
  • odrobina wody
  • sól

Farsz:
  • 2-3 pory
  • 1 średnia cebula
  • 1 duży ząbek czosnku
  • bekon (użyłam zawartość dwóch opakowań po okolo 8 plasterków, 400g)
  • śmietana
  • 2 jajka
  • żółty ser
  • 1 łyżka musztardy francuskiej
  • gałka muszkatołowa
  • pieprz


Zagnieść ciasto - miękkie masło pokrojone w kostkę zagnieść z mąką i niewielką ilością soli, dodać zółtko. Wyrabiać aż masa będzie jednolicie gładka, jeżeli ciasto jest zbyt suche i się nie klei dodać odrobinę zimnej wody. Ulepić kulę, zawinąć w folię i schłodzić przez około 30 minut.

Przygotowanie farszu:

Na patelni przesmażyć cebulę, czosnek i pora, gdy warzywa zmiękną dodać bekon dobrze przesmażyc, ale uważać aby się zbytnio nie przypiekł. 
W dużm naczyniu wymieszać śmietanę z jajkiem, można także dodać białko z jajka od wyrabiania ciasta. Dodać starty żółty ser, musztardę, gałkę muszkatołową i pieprz. Nie dodawać soli, ponieważ bekon jest bardzo słony!!! Przelać zawartość na patelnię i dokładnie wymieszać z porem i bekonem.
Ciasto rozwałkować do grubości około pół centymetra, wyłożyć nim naczynie do tarty. Napełnić farszem i piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez około 30 minut.


Smacznego!

poniedziałek, 24 października 2011

Zmiana wyglądu

Po bardzo długich i intensywnych poszukiwaniach w końcu wybrałam nowe tło bloga! Choć mówiąc szczerze nie jestem do końca przekonana czy mi się ono podoba. Stwiedziłam jednak, że czarne absolutnie nie nadaje się do bloga kulinarnego;) Mam nadzieję, że Wam, jako czytelnikom, przypadnie do gustu i nie wyda się zbyt ozdobne czy wyszukane;) 

Pozdrawiam wszystkich zaglądająych, a już jutro (mam nadzieję) kolejny wpis;) 

środa, 19 października 2011

Tajska zupa dyniowa

Połączenie dyni z mlekiem kokosowym? Czemu nie! Miałam niezmierną ochotę spróbować dyni na sposób orientalny - efekt? Rewelacja! Pyszny, gęsty krem z dyni na spokój tajski - z kokosem i limonką, delikatnie ostry - jednym słowem raj dla podniebienia! Gorąco polecam!

  • 1 mała dynia (1kg po obraniu i usunięciu pestek)
  • 1 średnia cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 2cm świeżego korzenia imbiru
  • 2 łyżeczki tajskiej czerwonej pasty curry
  • 1 puszka mleka kokosowego (400ml)
  • 500ml bulionu warzywnego
  • 2 gałązki trawy cytrynowej
  • sok z połowy limonki
  • 2 łyżeczki cukru (najlepiej brązowego)
  • 1 paprycza chili (opcjonalnie)

Dynie obrać, pozbawić pestek i pokroić. W garnku przesmażyć pokrojoną cebulę, rozgnieciony ząbek czosnku i starty korzeń imbiru. Gdy cebula zmięknie dodać czerwonej pasty curry, chwilę przesmażyć, dodać dynię, zalać bulinem i mlekiem kokosowym (3/4 puszki). Kłącza trawy cytrynowej rozgnieść i używać do mieszania zupy, w ten sposób najlepiej wydobywa się z niej smak i aromat. Zupę gotować aż dynia będzie miękka. Pod koniec gotowania zacząć doprawiać: spróbować czy zupa jest wystarczająco kokosowa, jeżeli nie dodać mleka, zostawić jednak  odrobinę do przybrania zupy, wcisnąć część soku z limonki, również do smaku i własnego gustu, popieprzyć, posolić i wsypać łyżeczkę cukru, jesli chcemy żeby zupa była delikatnie słodka (ja wsypalam dwie i wcale nie było za dużo). Należy jednak pamiętać, że po zmiksowaniu zupa nieco zmieni smak, tzn. złagodnieje. Jeszcze chwilę pogotować, nastepnię zdjąć z ognia i przestudzić. Zmiksować, podgrzać, ponownie spróbować i ostatecznie doprawić wg uznania. Ja na koniec dodałam jeszcze trochę mleka kosowego i soku z limonki.
Nalać na talerze, przybrać mlekiem kokosowym i pokrojoną w krążki papryczką chili i podawać.



Smacznego!

piątek, 14 października 2011

Krem brokułowy z grzankami

Krem brokułowy można serować małym dzieciom i na eleganckich pryzjęciach. Ja wybrałam coś pomiędzy. Bardzo smaczna i pożywna zupa - krem. Banalnie prosta w przygotowaniu, a jednocześnie smaczna i efektowna.


  • 2 brokuły
  • 1 średnia cebula
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • 1 mały por
  • 2 ząbki czosnku
  • kawałek selera (korzeń) 
  • 1l wody
  • łyżeczka papryki w proszku
  • sól, pieprz
  • 2 kromki pełnoziarnistego chleba tostowego lub innego
Brokuła podzielić na różyczki i wrzucić do garnka, dodać obraną marchewkę, pietruszkę, seler, por, cebulę i czosnek. Zalać minimalną ilością wody, tylko tyle aby przykrywała warzywa. Przykryć i gotować aż warzywa będą miękkie, pod koniec gotowania można odkryć, aby woda nieco odparowała. Doprawić solą, pieprzem i papryką do smaku. Lekko przestudzić i zmiksować. Pieczywo tostowe pokroić  w kostkę, podsmażyć na suchej patelni. Zupę nalać do miseczek dodać grzanki i podawać.


Smacznego! 

poniedziałek, 10 października 2011

Łosoś wędzony z buraczkami i serkiem z odrobiną wódki

Fantastyczna przekąska, robiąca furorę na wszelkich imprezach. Bardzo ciekawe połączenie łososia z buraczkami, do tego serek z chrzanem i odrobiną wódki stwarzają niesamowite doznania smakowe. Dodaję ten przepis dziś w związku z konkursem, w którym postanowiłam wziąć udział.


  • kilka płatów wędzonego łososia (200g)
  • opakowanie serka Philadelphia Light (200g)
  • 3 - 4 małe ugotowane buraki starte na grubej tarce lub pokrojone w cienkie słupki
  • 2-3 łyżeczki tartego chrzanu
  • 3 łyżki czystej wódki
  • kawior (opcjonalnie)
  • pieprz, koperek
  • cytryny
  • pieczywo tostowe i masło (opcjonalnie)
W miseczce dokładnie wymieszać Philadelphię, chrzan i wódkę (proporcje, szczególnie chrzanu można zmieniać w zależności jak ostrą potrawę chcemy otrzymać).
Plastry łososia ułożyć na talerzu, delikatnie skropić sokiem  z cytryny. Nałożyć buraczki, następnie serek, przyozdobić kawiorem (jeśli używamy), poprószyć świeżo mielonym pieprzem i koperkiem.

Łososia można także ułożyć na tostach, tworząc wykwintne, poręczne kanapeczki. Pieczywo tostowe opiec, lekko posmarować masłem, przekroić w poprzek, aby powstały trójkątne kanapeczki, ułożyć na nich łososia i serwować.




Smacznego!

czwartek, 6 października 2011

Zupa dyniowa na ostro z nutką kokosa

Sezon dyniowy w pełni i wszyscy przygotowują dynie na różne sposoby, postanowiłam i ja zawalczyć z tym wspaniałym warzywem. Na początek zupa;)


  • 1 mała dynia, moja ważyła 1,2kg przed "wypatroszeniem"
  • 1 średnia cabula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1cm startego imbiru
  • 500ml bulionu warzywnego
  • 0,5 papryczki chili 
  • 2 szczypty kminu, kolendry, cynamonu i gałki muszkatłowej
  • sól, pieprz
  • 2 łyżeczki brązowego cukru
  • sok z połowy cytryny
  • 100-150ml mleka kokosowego

W niewielkim garnku przesmażyć na oliwie kmin, kolendrę i cynamon. Po chwili dodać cebulę, czosnek, imbir, chili oraz pokrojoną dynię. Przeglądając różne przepisy zauważyłam, że większość osób najpierw piecze dynie, ja uważam, że nie jest to konieczne. Dynie można bardzo łatwo obrać zwykłą obieraczką do warzyw. Ponadto chiałałam mieć cały smak dyni "wygotowany" w zupie, a nie stracony gdzieć w piekarniku;) Dlatego do garnka wrzucam surową dynie. Warzywa chwilkę przesmażyć, aby pokryły się oliwą i przyprawami, następnie zalać bulionem. Gotować pod przykryciem na małym ogniu aż dynia będzie miękka.
Pod koniec gotowania dodać sok z cytryny, cukier i mleko kokosowe. (Podane proporcje można dowolnie zmieniać wg własnego smaku. Nie dodawałam zbyt dużo mleka kokosowego, aby nie zagłuszył delikatnego smaku dyni, a tylko dodał, lekkiego, specyficznego posmaku). Doprawić do smaku solą (ostrożnie ponieważ zupa może być dość słona od bulionu!) i pieprzem, dodać niewielką ilość tartej gałki muszkatłowej. Dokładnie zmiksować. 




Smacznego!

wtorek, 4 października 2011

Stek z nowej patelni

W weekend nabyłam wspaniałą, żeliwną patelnię do grilowania i postanowiłam ją jak najszybciej przetestować. Najpierw jednak należało ją zakonserwować, czyli natłuścić i pożądnie wygrzać, a właściwie wypiec. Po tym zabiegu nadaje się do użycia, jednak co jakiś czas trzeba go powtarzać.

Skladniki:
  • 2 cienkie steki
  • tymianek
  • sól, pieprz
Przygotowanie:

Steki posolić, popieprzyć i natrzeć tymiankiem. Patelnie dobrze rozgrzać, położyć steki i smażyć bez dodatku tłuszczu około minuty z każdej strony (w zależności od tego czy chcemy stek krwisty czy dobrze wypieczony czas należy odpowienio zmodyfikować).

Dodatkiem do mięsa jest sos musztardowy
  • 1 cebula
  • 1 łyżka musztardy francuskiej
  • pół szklanki wina
Cebulę przesmażyć, dodać musztardę i podlać winem, smażyć jeszcze przezz kilka minut, aż część wina odparuje.

Podawać z sałatką, np. ze świeżego szpinaku z marchewką i pestkami dyni z sosem balsamiczno miodowym.



Smacznego!

poniedziałek, 3 października 2011

Makaron ze szpinakiem i bekonem

Po powrocie z pracy, często jestem zmęczona i wolałabym usiąść i zrelaksować się na kanapie, a nie stać godzinami w kuchni. Dlatego często staram się wymyślić szybki i nieskomplikowany obiad. Dziś, ponieważ mialam w lodówce swieży szpinak, postanowiłam przygotować banalne, ale smaczne i zdrowe danie - makaron ze szpinakiem z dodatkiem bekonu na ostro. 

  • paczka świeżego szpinaku
  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 papryczka chili
  • makaron świderki
  • kilka plastrów bekonu
  • sól, pieprz
Makaron ugotować wg instrukcji na opakowaniu, odcedzić.
Szpinak umyć i przebrać odrywając ogonki.
W międzyczasie na jednej patelni usmażyć bekon (bez dodatku tłuszczu) i odłożyć aby lekko przestygł, następnie pokroić w paski szerokości około 1cm.
Na drugiej, głębokiej patelni przesmażamy drobno pokrojoną cebulę, czosnek przeciśnięty przez praskę i papryczkę chili, pozbawioną nasion i drobniutko posiekaną.
Gdy cebula lekko zbrązowieje dodać szpinak, delikatnie mieszać aż zmniejszy swoją objętość, można podlać odrobiną wody. Po chwili dodać bekon i makaron, dokładnie wymieszać pozostawiając patelnię na palniku, aby przestudzone składniki się podgrzały. 





Smacznego!

środa, 28 września 2011

Kociołkowanie

Jak już wspomniałam, w poprzednim poście, ostatni kilka dni wakacji spędziłam na działce w Polsce. I chcę tylko przypomnieć, że było wspaniale, cały dzień na powietrzu, spacery po lesie, zbieranie grzybów, piwko przy ognisku i oczywiście grillowanie.
Najciekawszymi potrawami z grilla, poza kiełbaską, były suszone śliwki zawinięte w boczek - pychotka, oscypki zawinięte w boczek - wspaniałe, choć nieco słone, a chyba z tego wszystkiego najsmaczniejszy był ser camember z żurawiną - rewelacja, a na deser banany zawinięte w boczek. Poprobowałam wszystkiego i wszystko było rewelacyjne i banalnie proste do przyrządzenia.

Jednak nieco więcej uwagi chciałabym poświęcić potrawie z kociołka przygotowanej na ognisku. Jest to bardzo proste i niezmiernie smaczne danie do przygotowania podczas pobytu na świeżym powietrzu Choć zimą może zaryzykuje przygotowanie go w piekarniku w naczyniu żaroodpornym. Wymaga ono jednak nieco przygotowań i uwagi podczas pieczenia. Do prawdziwego kociołkowania, niezbędny jest oczywiście kociołek i ognisko oraz to co chcemy w kociołku przyrządzić.

Przepis który podaje jest podstawowy i można go dowolnie modyfikować wg własnych upodobań.
Nie podaję również ilości poszczególnych składników, gdyż te ponownie zależą od tego co kto lubi i w jakich proporcjach jeść oraz od wielkości kociołka.

Skladniki:
  • boczek
  • ziemniaki
  • cebula
  • kiełbasa
  • marchew
  • buraki
  • sól, pieprz
  • kilka wierzchnich liści kapusty
Przygotowanie:

Wszystkie składniki należy pokroić w niezbyt cienkie plasterki (około 0,5cm) boczek nieco cieniej.
Na dnie kociołka najlepiej położyć skórę od boczku. Ścianki kociołka stopniowo wykładamy plastrami boczku, w kociołku układamy warstwy poszczególnych warzyw oraz kiełbasę, delikatnie posypywać solą i pieprzem, najlepiej warstwę ziemniaków. Warzywa układamy aż kociołek będzie pełny lub nawet lekko czubaty, przykrywamy liścimi kapusty, tak aby wystawały poza krawędź kociołka, przykrywamy i dokręcamy pokrywkę. W miarę jak zawartość zmniejszy swoją objętość, pokrywę należy dokręcić, aby kociołek był szczelny. 

potrawy z kociołka,

Podczas pieczenia kociołka bardzo istotne jest przygotowanie ogniska. Kociołek nie powinien stać bezpośrednio w ogniu, płonące polana należy ułożyć dookoła garnka w formie słoneczka (patrz zdjęcia).

potrawy z kociołka,

dania z kociołka,

Danie wyśmienicie smakuje z zsiadłym mlekiem.

Smacznego!

poniedziałek, 26 września 2011

Kurki z jajkiem

Tydzień temu spędziłam wspaniały weekend na działce w Polsce. Odpoczywałam i rozkoszowałam się ciszą i spokojem. Szwendałam się po lasach zbierając grzyby, a wieczorem siedziałam przy ognisku i tradycyjnie piekłam kiełbaski na patyku. Spędziłam cudowny czas z rodzicami, siostrą i moim dwuletnim siostrzeńcem;) 
Z tego wyjazdu przywiozłam oczywiscie kilka ciekawych przepisów, którymi będę się dzielić w kolejnych postach. Pierwszym z nich są kurki, własnoręcznie zebrane kilka chwil przed wrzuceniem ich na patelnię, podane z jajkiem. 


sobota, 24 września 2011

Jajka w ramce

Natknęłam się na ten prosty lecz efektowny sposób serwowania jajek na jakiejś anglojęzycznej stronie i bardzo mi się on spodobał. Jest to zwykłe jajko sadzone, lecz podane w ciekawej formie i to właśnie przykuło moją uwagę;) Jajka w ramce to super pomysł podania tradycyjnego jajka sadzonego. Polecam! 

Jajka sadzone w ramce

piątek, 23 września 2011

Leczo

Ponieważ miałam w domu duży zapas papryki postanowiłam zrobić leczo, którego nie jadłam od bardzo dawna;) 

  • 1kg papryki (różnokolorowa)
  • 1kg cebuli
  • 1kg pomidorów
  • 2 papryczki chilli
  • 200 g wędzonego boczku
  • 400 g kiełbasy
  • sól, pieprz
  • bazylia, oregano

Paprykę pozbawić gniazd nasiennych i pokroić w niezbyt wąskie paski. Cebulę pokroić w półplasterki, pomidory w kostkę. 
Boczek pokroić w drobną kostkę i przesmażyć na patelni aż tłuszcz się wytopi a boczek przysmaży. Tłuszcz przelać do garnka wrzucić cebulę, paprykę i chilli, smażyć przez kilkanaście minut, gdy papryka zacznie mięknąć dodać pomidory. W międzyczasie kiełbasę pokroić na plasterki i przesmażyć na patelni. Dodać do warzyw, dosypać soli, pieprzu i ziół, gotować na małym ogniu przez kolejne kilkanaście minut, aż warzywa zmiękną a sos stanie się lekko gesty i aromatyczny.



Smacznego!


czwartek, 22 września 2011

Facebook

Codzienne gotowanie ma swoją stronę na Facebooku - serdecznie zapraszam do śledzenia ;)

Codzienne-Gotowanie Facebook

Zielona sałatka z pomarańczą

Moje kolejne wspaniałe odkrycie. Doskonała sałtka nadająca się jako dodatek do mięs lub jako samodzielne danie.


  • paczka mieszanych warzyw liściastych (szpinak, rukola, rukwia wodna)
  • mała pomarańcza
  • marchewka
  • 2 łyżeczki miodu
  • 2 łyżeczki octu balsamicznego 
  • pół łyżeczki musztardy francuskiej
  • sól, pieprz

Przgotować sos: w miseczce wymieszać miód, ocet, musztardę i odrobinę soku z pomarańczy, doprawić do smaku solą i pieprzem.
Warzywa umyć, osuszyć, przebrać, ja odrywam ogonki i łodyżki, aby zostały tylko liście, dodać cząstki pomarańczy, zalać sosem i delikanie wymieszać. 


Smacznego!


wtorek, 30 sierpnia 2011

Łosoś wędzony z azjatyckim dresingiem

W lodówce miałam paczkę wędzonego łososia i nieodpartą ochotę skonsumowania go w jakiś oryginalny sposób... postanowiłam przygotować go na azjatycką, słodko - ostrą nutę. I muszę przyznać, że efekt przeszedł moje oczekiwania - sałatka pychota:)

Łosoś wędzony z azjatyckim dresingiem

Skladniki:
  • 200g wędzonego łososia
  • pół zielonego ogórka
  • pół dojrzałego, miękkiego awokado

Dresing*
  • 2 - 3 łyżki soku z cytryny lub limonki
  • 1 łyżeczka sosu sojowego "light"
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego 
  • 1 mała czerwona papryczka chilli
  • 2 łyżeczki brązowego cukru

Przygotowanie:

W pierwszej kolejności przygotować dresing - w niewielkim naczyniu wymieszać wszystkie składniki, łącznie z drobniutko posiekaną papryczką chilli. Odstawić na około godzinę, żeby sos się "przegryzł" a cukier dobrze rozpuścił.
Na talerzu ułożyć podartego na małe kawałki (wielkość kęsa) łososia, na nim pokrojony w kostkę ogórek i awokado, polać dressingiem, oprószyć koperkiem. 
*Uwagi - proporcje dressingu można zmieniać wg własnego smaku i upodobań. Najbardziej należy uważać z sosem sojowym ponieważ jest on bardzo słony! wlewać po trochu i próbować.



Łosoś wędzony z azjatyckim dresingiem

Smacznego!

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Żur

Przeglądając przepisy natrafiłam na zdjęcie żurku i naszła mnie straszna ochota na tę zupę. W polskim sklepie nabyłam zakwas, kiełbasę i wędzony boczek i przystąpiłam do warzenia tradycyjnego polskiego żuru.


  • 2 laski kiełbasy zwyczajnej
  • 1 marchewka
  • 1 mała pietruszka
  • 1 mały por
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 750ml wody
  • 4 suszone grzyby
  • listek bobkowy
  • 2 ziarenka ziela angielskiego
  • majeranek, tymianek
  • 1 duża cebula
  • 100 g wędzonego boczku
  • 500ml zakwasu
  • 1 jajko (opcjonalnie)
Do garnka włożyć kiełbasę, marchewkę, pietruszkę, por, czosnek i zalać wodą. Dodać listek bobkowy, ziele angielskie, majeranek i tymianek. Gotować na małym ogniu około 30 minut.
W międzyczasie na patelni przesmażyć pokrojony w kostkę boczek, gdy tłuszcz się wytopi dodać drobno pokrojoną cebulę i smażyć aż  zbrązowieje.
Usmażony boczek i cebulę dodać do wywaru z kiełbasy, gotować kolejne 15 minut lub aż warzywa (marchewka) będą miękkie. Stopniowo dolewać zakwasu i próbować zupę, aby nie była zbyt kwaśna i/lub zbyt słona. Gotowa jeszcze kilkanaście minut.

Podawać z pokrojoną w plasterki kiełbasą, ugotowanym na twardo jajkiem i marchewką pokrojona w plasterki.

Smacznego!

niedziela, 28 sierpnia 2011

Jajecznica z pomidorami

Banalny, ale jakże smaczny pomył na niedzielne śniadanie. Jajka zazwyczaj są w domu, a ponieważ w kuchni nic nie może się zmarnować, wykorzystałam resztki z wydrążonych wczoraj pomidorów. Podaje proporcje na jajecznicę dla dwóch osób.

  • 2 średnie pomidory lub wyrążony miąższ z poprzedniego dnia
  • 1 średnia cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 4 - 5 jajek
  • sól, pieprz
  • bazylia, oregano

Na patelni, na niewielkiej ilości oleju przesmażyć drobno posiekaną cebulę i czosnek wyciśnięty przez praskę. Gdy cebula się zrumieni dodać pomidory, sparzone i obrane ze skórki. Smażyć jakiś czas aż sok z pomidorów nieco odparuje i masa zgęstnieje. Doprawić solą, pieprzem i ziołami. Wbić jajka i smażyć kolejne kilka minut aż jajka sie zetną, a jajecznica będzie miała pożądaną gęstość i wilgotność. 








Smacznego!

sobota, 27 sierpnia 2011

Pomidory faszerowane

Miałam wielką ochotę na nadziewane pomidorki. Niestety nie ma tu prawdziwych, polnych pomidorów, ale udało mi się kupić całkiem ładne, duże pomidory w jednym ze sklepów. Leżały kilka dni czekając, aż zdecyduję się w jaki sposób je przygotować. Nie chciałam nadziewać ich ryżem ani mięsem, zdecydowałam się więc na kuskus, który ostatnio bardzo mi zasmakował i doprawiłam go na sposób orientalny.

pomidory faszerowane kuskusem

środa, 24 sierpnia 2011

Mozzarella z kiwi

Dziś kolejny przepis tym razem podpatrzony na blogu mirabelkowym. Lubię różne niecodzienne połączenia, ta potrawa bardzo mnie zaintrygowała i postanowiłam spróbować. Doznania smakowe są ciekawe, delikatna mozzarella w połączeniu z kwaśnym owocem... 

spróbujcie sami ;)

Mozzarella z kiwi

wtorek, 23 sierpnia 2011

Sałatka truskawkowa ze szpinakiem

Najpierw był szpinak i paczka truskawek. Zastanawiałam się co można przygotować z tych produktów, początkowo ich nie łączyłam. Przeglądałam różne przepisy aż natknęłam się na przepis na sałatkę truskawkową ze szpinakiem, na jednym z moich ulubionych blogów Kwestia Smaku, który stanowił dla mnie inspirację kuchennej działalności oraz założenia własnego, skromnego bloga o tych poczynaniach. Bardzo lubię ten blog ze względu na mnogość oryginalnych i nietuzinkowych przepisów oraz fantastyczne zdjęcia, które bardziej przyciągają wzrok i stymulują żołądek niż cokolwiek innego;) 


Sałatka truskawkowa ze szpinakiem

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

SAŁATKA SZPINAKOWA

Przepis na tę bardzo prostą, banalną wręcz sałatkę, jednakże niesamowicie smaczną, o fantastycznym słodko - kwaśnym smaku, dostałam od mojej koleżanki, u której spędziłyśmy piątkowy wieczór na babskich plotkach. 
Sałatka wyśmienicie pasuje do różnego rodzaju mięs, choć nam bardzo smakowała jako dodatek do pizzy, może także stanowić samodzielne danie (lunch) nie tylko dla fanów zieleniny i wegetarian. 


niedziela, 21 sierpnia 2011

Makaron w sosie tuńczykowym

Dziś, bardzo proste i szybkie danie dla fanów tuńczyka. Makaron w sosie tuńczykowym to idealna potrawa na błyskawiczny obiad, dla kulinarnych leniuszków i/lub laików, polubią go także studenci, ponieważ jest tani w przygotowaniu i nie trzeba do niego żadnych wyrafinowanych składników. 





wtorek, 16 sierpnia 2011

Kurczak w sosie z nerkowców

Kolejny przykład prostego i szybkiego dania kuchni indyjskiej, tym razem z sosem z orzechów nerkowca.


  • 2 średnie cebule 
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 50g orzechów nerkowca
  • 1 łyżeczka zmiażdżonego czosnku
  • 1,5 łyżeczki przyprawy garam masala
  • 1 łyżeczka ostrej papryki w proszku
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 0,25 łyżeczki kurkumy
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki rodzynek
  • 200 pieczarek pokrojonych w plasterki
  • 200 ml wody
  • 4 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki świeżej kolendry, ewentualnie suszuna
  • 1 pierś kurczaka pokrojona w kostkę
  • olej do smażenia
  • chlebek naan lub ryż

Cebulę pokroić i zmiksować, dodać do niej koncentrat pomidorowy, orzechy, garam masala, czosnek, ostrą paprykę, sok z cytryny, kurkumę i sól. Zmiksować na jednolitą masę. 

W woku lub rondlu z grubym dnem rozgrzać olej, dodać zmiksowaną masę i smażyć przez kilka minut. 

Dodać połowę kolendry, rodzynki i kurczaka. Smażyć przez kilka minut. 

Dodać pieczarki wodę i jogurt, w takich proporcjach aby sos nie był za rzadki ani zbyt gęsty, gotować na wolnym ogniu aż kurczak będzie usmażony (około 10 minut).

Posypać pozostałą kolendrą i podawać z chlebkiem naan lub ryżem. 


 


Kurczak orientalnie

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...