niedziela, 25 listopada 2012

Mój pierwszy chleb


Tu gdzie mieszkam, czyli na Wyspach, niezwykle trudno kupić dobry, smaczny chleb. Tutejsze pieczywo to głównie wszelkiego rodzaju chleby tostowe lub nadmuchane a la francuskie pieczywo z marketów. Jest tu co prawda polska piekarnia i w polskich sklepach można kupić tradycyjne pieczywo, jednak ja w sumie rzadko chadzam do tych sklepów, w związku z czym raczej nie kupuję polskiego pieczywa. Poza tym, nawet będąc w Polsce, rzadko jadam tradycyjny chleb. Mieszkając tutaj już od kilku lat bardzo przyzwyczaiłam się do jedzenia kanapek zrobionych z tortilli, czyli tzw. wrapów. Czasami jednak nachodzi mnie ochota na dobry chlebek, szczególnie gdy mam pyszną, pachnącą, polską wędlinkę;) Dlatego też w końcu postanowiłam upiec własny chleb. Nosiłam się z tym zamiarem już od dawna, lecz jakoś przez dlugi czas nie mogłam się zmobilizować. Dziś jednak korzystając z weekendu i dużej ilości wolnego czasu, na spokojnie i bez pośpiechu przygotowałam ciasto, postawiłam pod grzejnikiem do wyrośnięcia, wstawiłam do piekarnika, a następnie przez szybkę patrzyłam jak pięknie rośnie i się rumieni;)
Skorzystałam z ponoć możliwie najprostszego przepisu na chleb dla laika - początkującego piekarza. Chleb, który jak mi powiedziano - zawsze wychodzi. I o dziwo - udał się! Mimo, że wszelkie ciasta i inne wypieki raczej mi nie wychodzą;) 
W związku z tym mogę ten przepis polecić każdemu, kto chce rozpocząć przygodę z domową piekarnią, jest niezmiernie prosty w przygotowaniu.
Przepis zaczerpnęłam od mojej przyjaciółki, której chlebki miałam okazję próbować osobiście, a które i Wam gorąco polecam! Więcej możecie znaleźć na młodym jeszcze blogu HappinessIn a Pot.

chleb orkiszowy

piątek, 23 listopada 2012

Placuszki z jabłkami

Miałam w domu spory zapas jabłek i zastanawiałam się co z nich przygotować, aż naszedł mnie pomysł na placuszki z jabłkami, których nie jadłam od niepamiętnych czasów. Taki kolejny smak dzieciństwa;) Jest to banalnie proste, a jednocześnie niesamowicie smaczne danie. Może równie dobrze stanowić danie główne jak i deser czy podwieczorek.

Placuszki z jabłkami

środa, 21 listopada 2012

Stir fry z kurczakiem i pomarańczami

Jeżeli w przepisie spotkacie się z określeniem stir-fry możecie być pewni, że będzie to proste, szybkie i łatwe w przygotowaniu danie. Tym razem chciałabym wam zaproponować takie właśnie danie - stir-fry z kurczakiem i pomarańczami. Wiem, że nie wszyscy są przekonani do łączenia w daniach mięsa z owocami, mogę jednak zapewnić, że taki mariaż jest na prawdę udany i godny polecania! 


Stir fry z kurczakiem i pomarańczami

poniedziałek, 19 listopada 2012

Wieprzowina słodko - kwaśna


Już od dawna poszukiwałam przepisu,na pewne konkretne danie w stylu azjatyckim, znane głównie z barów serwujących "chińszczyznę" na wynos. W końcu znalazłam! Oto przepis na jedno z moich ulubionych dań - wieprzowina słodko–kwaśna (wieprzowinę można oczywiście zastąpić innym rodzajem mięsa). Danie to est dość czasochłonne i wymaga nieco pracy, jednak myślę, że zdecydowanie warto poświęcić trochę czasu na jego przygotowanie, bo jest naprawdę pyszne!

Wieprzowina słodko - kwaśna

sobota, 20 października 2012

Jajecznica z szynką i ananasem

Oto kolejny eksperyment z jajecznicą. Jajecznicę jadłam już z różnymi dodatkami, ale takiej kombinacji jeszcze nie było. Od sałatki z konserwowanego selera zostało mi kilka plastrów ananasa, i tak sobie stały na stole, gdy przygotowywałam tę jajecznicę i pomyślałam: jajecznica z szynką jest bardzo smaczna, a szynka i ananas to wyborne połączenie, dlaczego więc nie połączyć tego wszystkiego w zgrabną całość i nie zrobic jajecznicy z szynka i ananasem? :) Jak pomyślałam tak też uczyniłam... Efekt - jak zwykle przepyszny! Polecam wszystkim tym którzy lubią jajecznicę i maja słabość do ananasa;) Oto przed Wami wspaniały mariaż, jajecznica w ciekawym i niebanalnym połączeniu;) 

Jajecznica z szynką i ananasem

piątek, 19 października 2012

Pikantna zupa z dyni piżmowej

Nastał czas na jesienne warzywa, w tym oczywiście na dynie. Tutaj gdzie mieszkam bardzo popularna jest jedna z jej odmian - dynia piżmowa, od zwykłej, pomarańczowej dyni, różni się właściwie tylko kształtem, ponieważ w smaku jest bardzo podobna, choć może nieco bardziej słodka. Jednak, jeżeli traficie na nią w sklepie, to radzę kupić i spróbować coś z niej przygotować, a zupa to jedna z potraw do których to warzywo wyśmienicie się nadaje. Pikantna zupę z dyni piżmowej postanowiłam przygotować na podstawie przepisu z książki, o której już niegdyś wspominałam "A Soup for Every Day", choć nieco go po swojemu zmodyfikowałam;) Jest to bardzo smaczna, sycąca, słodka zupa z delikatnie piekącym smaczkiem chili i nutką kokosa. Polecam!

Pikantna zupa z dyniowa

sobota, 6 października 2012

Curry z kurczaka po cejlońsku

Jak już pewnie niejednokrotnie pisałam uwielbiam kuchnię indyjską i bardzo lubię przygotowywać wszelkiego rodzaju potrawy z tego regionu, szczególnie jednak curry. Staram się dojść do perfekcji, aby moje dania przypominały te jedzone w restauracjach czy take-away'ach (na wynos) przygotowywane przez rodowitych mieszkańców tamtych regionów. To jednak jest trudne, bo przecież żaden z kucharzy nie podzieli się swoją tajemną wiedzą, a obecnie nie mam żadnego znajomego pochodzącego z półwyspu indyjskiego. Uczę się więc sama, metodą prób i błędów, czerpiąc z różnych porad i przepisów, dochodzę do tego i owego. Ten kolejny przepis na curry z kurczaka po cejlońsku, wykonany jest nieco inną metodą i muszę przyznać, że smakuje zupełnie inaczej, lepiej. Wydawałoby się, że to tylko szczegół w smażeniu cebuli i przypraw, jednak różnica w smaku jest kolosalna! 

Curry z kurczaka po cejlońsku

środa, 29 sierpnia 2012

Risotto z pancettą i zielonym groszkiem

Trafiłam na pancettę w promocji i niewiele myśląc ją kupiłam. Oczywiście musiała nieco swoje odczekać w lodówce, a ja zastanawiałam się jak ją przyrządzić. Ostatecznie zdecydowałam się na risotto z pancetta i zielonym groszkiem. Oto i ono pyszne, kremowe, lekko słone od wędliny i delikatnie słodkie od groszku. Pyszne!

Risotto z pancettą i zielonym groszkiem

niedziela, 26 sierpnia 2012

Jajecznica z kabanosem

Jest deszczowy weekend, więc jest czas na leniwe, poranne snucie się po mieszkaniu i nieśpieszne przygotowywanie pysznego śniadanka. A ponieważ jestem miłośniczką jajek w każdej postaci (no może za wyjątkiem takich na surowo, fuj) dziś kolejna wersja jajecznicy. "Męska" jajecznica z kabanosem - mięsna, lekko ostra, (dobra na kaca, jeśli dodać do niej nieco więcej chili;)) Tajemnica tej wersji tkwi w dobrze wysmażonej kiełbasce, z której w czasie długiej obróbki cieplnej, wytapia się smaczny tłuszczyk, na którym z kolei przysmaża się cebulka. Kabanosy zamieniają się w takie skwareczki, dzięki czemu jest co pochrupać.
Przepis, jak to na jajecznicę jest oczywiście banalny i ja w sumie poddaję tutaj jedynie pomysł, każdy wykończy go według własnego smaku. 

Jajecznica z kabanosem

wtorek, 7 sierpnia 2012

Łosoś w truskawkach

Łososia w truskawkach po raz pierwszy zrobiłam dawno temu, już nawet nie pamiętam gdzie natknęłam się na ten przepis, jednak na jakiś czas kompletnie o nim zapomniałam. Poza tym tak się składało, że albo nie było łososia, albo truskawek, albo ochoty. Dziś jednak udało się zebrać wszystkie składowe oraz chęci i przygotowałam tę wspaniałą rybkę. Przyrządzenie tego dania jest banalnie proste, a smakuje rewelacyjnie! Po prostu "raj w gębie"! Delikatny łosoś i słodkie truskawki = poezja smaku;) 

Łosoś w truskawkach

poniedziałek, 23 lipca 2012

Kurczak z mango

Jak już wspominałam, bardzo lubię kuchnię indyjską. Dania tej kuchni są bardzo proste do przygotowania i choć może nie są zbyt fotogeniczne, smakują wyśmienicie. Dlatego też dziś przedstawiam Wam kolejne danie z subkontynentu indyjskiego, a jest to kurczak z mango. Mogę Was zapewnić, że połączenie drobiu z owocami jest wspaniałe, a z mango wręcz wyśmienite! 
Muszę Was jednak uprzedzić, że aby zacząć przygotowywać dania kuchni indyjskiej należy najpierw zaopatrzyć się w kilka podstawowych przypraw bez których potrawy te po prostu nie mogą się obejść. Dlatego też przed przystąpieniem do gotowania, warto przejrzeć trochę przepisów i zakupić najczęściej powtarzające się przyprawy, dzięki którym dania te są tak kolorowe i aromatyczne. 


Curry z kurczaka z mango

wtorek, 17 lipca 2012

Makaron z wędzonym łososiem, groszkiem i szparagami

Po raz pierwszy spróbowałam makaronu z wędzonym łososiem, groszkiem i szparagami we włoskiej knajpce, gdzie spędziłam z koleżankami bardzo udany i długi wieczór, na zakończenie pełnego wrażeń dnia. Potrawa w restauracji bardzo mi smakowała i postanowiłam, że muszę ją odtworzyć w swojej kuchni. Minęło co prawda trochę czasu, ale w końcu postanowiłam przygotować ten pyszny makaron. Smakuje może nieco inaczej niż ten w restauracji, ale mimo tego jest wyśmienity, a jednoczenie bardzo prosty do przygotowania. Polecam!


Makaron z wędzonym łososiem, groszkiem i szparagami, pomysł na szparagi, jak przygotować szparagi, makaron ze szparagami

sobota, 14 lipca 2012

Frittata z wędzonym łososiem

Lubię dobre sobotnie śniadanie. Lubię wstać bez pośpiechu, pokręcić się po mieszkaniu w pidżamie, rozejrzeć się, wypić herbatę, przejrzeć co nowego w necie, a potem zaczynam myśleć o śniadaniu. Zwykle jest około południa. I wtedy nachodzi mnie ochota na coś dobrego, smacznego, nowego, nietuzinkowego. W końcu mam czas i mogę kombinować i wymyślać oryginalne śniadania. Gdyby tylko nie ten wzmagający się głód... Ponieważ bardzo lubię jajka w każdej postaci, postanowiłam coś z nich przygotować. W lodówce znalazła się też paczka wędzonego łososia, a że takie połączenie jest niezmiernie interesujące od razu przystąpiłam do działania. W ten sposób powstała frittata z wędzonym łososiem, dodałam jeszcze kilka różnych dodatków i... efekt przeszedł moje oczekiwania! Wyśmienita frittata z delikatnym aromatem wędzonej ryby i kwaskowych kaparów - rewelacja!


Fritata z wędzonym łososiem

czwartek, 12 lipca 2012

Ostra zupa z ciecierzycy

Ostatnio, w związku z wizytą koleżanki, gotuję sporo wegetariańskich, czy wręcz wegańskich potraw. Dlatego też dziś przygotowałam bardzo ciekawą, a zarazem bardzo prostą ostrą zupę z ciecierzycy. Kwaskowa, ostra, z delikatnym posmakiem limonki - pyszna! Bardzo polecam, nawet mięsożernym;) 
PS. Przepis na tę zupę pochodzi ze wspominanej już kiedyś przeze mnie książki "New Covent Garden Food".

Ostra zupa z ciecierzycy

sobota, 30 czerwca 2012

Zupa bananowa z curry

Witam po dłuższej przerwie! W związku z rozlicznymi wyjazdami, rozjazdami, urlopami i innymi wypadami zwyczajnie nie miałam czasu zajmować się blogami, mówiąc szczerze nie miałam również czasu, ani natchnienia na gotowanie, dlatego powstały spore zaległości. Teraz jednak mam trochę więcej czasu i zanosi się na trochę spokoju, w związku z czym mam nadzieję że uda mi się nadrobić zaległości;)
Na początek chciałabym zaprezentować Wam dość nietypową, oryginalną, ale bardzo smaczną zupę bananową z curry. Spokojnie, nie będzie to jakiś kleik dla dzieci, ale pyszna, aromatyczna, pachnąca przyprawami, słodko - kwaśna i lekko ostra, sycąca potrawa.

Zupa bananowa z curry

piątek, 20 kwietnia 2012

Sałatka jajeczna z marynowanymi pieczarkami

Przepis ten wypatrzyłam na blogu magazyn i bardzo spodobało mi się połączenie jajek i marynowanych pieczareczek. Od razu postanowiłam go wypróbować! I muszę przyznać, że się nie zawiodłam! Taki mariaż może wydać się nieco szalony, ale smakuje naprawdę ciekawie, lekko kwaskowo i kremowo. Myślę, że ta sałatka będzie często gościła na moim stole:) 


Sałatka jajeczna z marynowanymi pieczarkami

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Wieprzowina madras

Ostatnio miałam w lodówce dwa kotleciki wieprzowe i zastanawiałam się co z nich przygotować. Na tradycyjne kotlety nie maiłam ochoty, nieco mniej tradycyjne, bo z ananasem były dzień wcześniej. Poza tym chciałam również coś szybkiego, łatwego i nowego. Niezbyt dużo wymagań, prawda?  ;) Przejrzałam kilka przepisów i ostatecznie zdecydowałam się na przyrządzenie własnej wersji popularnego indyjskiego curry madras.

Wieprzowina madras

sobota, 14 kwietnia 2012

Jajecznica z fetą

Podczas weekendu, gdy człowiek się nie śpieszy, można przygotować sobie jakieś smaczne śniadanko. U mnie najczęściej są to wariacje z jajkami. Dziś chciałabym zaproponować wam kolejną wersję popularnej jajecznicy. Tym razem zrobiłam jajecznicę z fetą, choć połączenie może wydawać się szalone, ser feta nadaje jej charakterystycznego, kwaskowego smaku - dla mnie rewelacja! Polecam!


Jajecznica z fetą

niedziela, 25 marca 2012

Kokosowy kalafior

Kokosowy kalafior - brzmi dziwnie? Niewątpliwie, ale smakuje rewelacyjnie! Bardzo polecam spróbować tego kalafiorowego curry z mlekiem kokosowym, szczególnie tym którzy lubią dania z nutką kokosa. Delikatne, kwaskowe danie, z lekką słodkością kokosa.   

Kokosowy kalafior

sobota, 24 marca 2012

Warzywne curry

Jak już wspominałam bardzo lubię curry, zwykle robiłam te dania na bazie mięsa, natomiast nigdy nie przygotowywałam curry warzywnego, postanowiłam więc spróbować. I muszę przyznać, że się nie zawiodłam, danie jest pyszne, delikatne i aromatyczne. Może stanowić danie główne, gdyż jest bardzo sycące, lub w mniejszej ilości, stanowić dodatek do dania mięsnego. 


Warzywne curry

środa, 21 marca 2012

Wiosna!

Dziś nie będzie o gotowaniu, choć przyrządziłam bardzo dobre wegetariańskie curry, ale o... wiośnie! Tak, tak jakoś byłam zaaobsorbowana innymi sprawami, że nie zdawałam sobie sprawy, że to już prawie koniec marca! Robi się ciepło, dni są coraz dłuższe, słonko przygrzewa, od razu człowiekowi lżej na duszy, buzia się śmieje i jest jakoś tak lekko i pogodnie  :) 



wtorek, 20 marca 2012

Pasta z wędzonej makreli

Przepisów na pastę z makreli jest chyba tyle co osób ją przyrządzających. Ja bardzo lubię połączenie wędzonej ryby z ostrym smakiem cebuli i kwaskowym ogórkiem. Pasta ta idealnie nadaje się do kanapek, lecz można ją także podawać jako sałatkę. 

poniedziałek, 19 marca 2012

Tajskie curry ze słodkim ziemniakiem

Lubię wszelkiego rodzaju curry, choć wiem, że na blogu pojawiają się one dość rzadko. Postanowiłam to zmienić i myślę że w najbliższym czasie dodam kilka takich przepisów. Ostatnio miałam w domu słodki ziemniak (batat) i postanowiłam go jakoś wykorzystać. Wybór padł na ciekawie zapowiadające się curry z mlekiem kokosowym. W oryginalnym przepisie głównym jego składnikiem miał być kurczak, ja jednak miałam bardzo ładne filety z piersi indyka i to z nich postanowiłam przygotować tę potrawę. Połączenie mleka kokosowego, trawy cytrynowej i słodkiego ziemniaka nadaje tej potrawie wspaniały smak.


Tajskie curry ze słodkim ziemniakiem

niedziela, 26 lutego 2012

Jajecznica z serem

Kolejny pomysł na jajecznicę. 

  • 2-3 jajka
  • pół cebuli
  • papryczka chilli
  • pół czerwonej papryki
  • garść startego żółtego sera
Na patelni przesmażyć cebulę i chilli aż się zrumieni, dodać paprykę i smażyć aż zmięknie. Po chwili dodać jajka, wymieszać i poczekać aż się zetną, pod koniec dodać starty ser, chwilę potrzymać na ogniu, aż ser się rozpuści. Natychmiast podawać. 


Smacznego!

niedziela, 19 lutego 2012

Jajka w koszulkach na szparagach

Już od dawna miałam ochotę na szparagi z jajkiem w koszulce, aż wczoraj kupiłam bardzo ładne i dorodne szparagi i przygotowałam wyśmienite i wytworne śniadanie. Przy okazji dodam może kilka słów o samych szparagach - aby kupić świeże szparagi należy zwrócić uwagę, aby miały zamknięte główki, a ich końce były wilgotne, natomiast łodygi pocierane o siebie powinny charakterystycznie skrzypieć. Szparagi najlepiej przygotować jak najszybciej, nie nadają się do dłuższego przechowywania. Zielone szparagi nie wymagają obierania, trzeba je tylko umyć i odciąć zdrewniałą końcówkę. Najlepiej gotować je w wysokim garnku "na stojąco" główki, nie muszą być zanurzone w wodzie, do ich "obgotowania" wystarczy para unosząca się z garnka, jeśli jednak nie mamy odpowiedniego garnka do gotowania szparagów (istnieją specjalne garnki z sitkiem przeznaczone wyłącznie do gotowania szparagów (!)) można je także spokojnie gotować na głębokiej patelni, ponieważ jest szeroka, lub na parze. 


szparagi z jajkiem, szparagi jak przygotować, jak podawać szparagi,

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Orzeźwiająca sałatka z grejpfrutem i mięsem krabowym

Pomysł na tę orzeźwiającą sałatkę z grejpfrutem i mięsem krabowym zaczerpnęłam od mojego kulinarnego guru - Kwestii Smaku. Oczywiście wprowadziłam do niej własne modyfikacje. Zrobiłam tę sałatkę zimą, ale dopóki się czegoś nie spróbuje trudno ocenić jak będzie smakowało i do czego pasowało. Jednak po jej przyrządzeniu i skosztowaniu doszłam do wniosku, że będzie to rewelacyjne, orzeźwiające, lekkie danie na upalne dni. 


Orzeźwiająca sałatka z grejpfrutem

niedziela, 22 stycznia 2012

Sałatka krabowa z kukurydza

Miałam ochotę na sałatkę krabową, lecz w nieco innej postaci niż prezentowałam wcześniej.  Zdecydowałam się nieco ją wzbogacić i sprawić, aby była bardziej sycąca. Dlatego też dodałam jajko i kukurydzę - rezultat -  smakowity . Polecam!

Sałatka  krabowa z kukurydza

sobota, 21 stycznia 2012

Buraczki na sposób orientalny

Od jakiegoś czasu miałam w lodówce paczkę buraczków i zastanawiałam się co z nich przygotować. Pomysłów jak zwykle było sporo i tradycyjnie nie mogłam sie zdecydować. Ostatecznie postanowiłam przyrządzić coś w rodzaju sałatki z dodatkiem kiełków fasoli i słodko - kwaśnym dressingiem.


sałatka z buraczków z kiełkami fasoli

czwartek, 19 stycznia 2012

Makaron z suszonymi pomidorami, bekonem i kaparami

a także czosnkiem, chili, cebulką i innymi pysznymi dodatkami.

Przedstawiam wariację przepisu na makaron z suszonymi pomidorami. Jest to genialny pomysł na szybki i niewymagający obiad, z wykorzystaniem tego co mamy w domu (szafce, lodówce). Ponadto jest to danie do przygotowania w 30 minut, czyli mniej więcej tyle czasu, ile gotuje się makaron, tak więc idealny, błyskawiczny (może nie tak szybki jak z mikrofalówki, ale przecież nie o to tu chodzi;)) obiad w tygodniu, do upichcenia po pracy, zanim Wasz "men" zdąży się ogarnąć;)  


sobota, 7 stycznia 2012

Pasta jajeczna

Pasta jajeczna to jedno z dań mojego dzieciństwa. Taka pastę bardzo często na weekendowe śniadanie przygotowywała moja mama. Zawsze wstawała wcześnie i gotowała jajka, później je mieliła i doprawiała, a gdy reszta rodziny wstała, pasta do kanapek czekała już na nas na stole. Jest to wspaniały i prosty pomysł na smaczne kanapeczki.


Pasta jajeczna

środa, 4 stycznia 2012

Czerwony barszczyk - pyszny

Na święta miałam zamiar ugotować prawdziwy czerwony barszcz na wywarze z buraków. Jednakże okazało się, że tutaj, na Wyspach, to nie takie proste, ponieważ buraki to rzadki towar, a w grudniu, nie wiedzieć czemu, są absolutnie niedostępne. W związku z czym musiałam zrezygnować z mojego ambitnego planu i ugotować barszcz z koncentratu. Przyrządziłam go na rosole, ponieważ nie miał to być barszcz wigilijny tylko świąteczny, w związku z czym nie musiał być postny. 
W pierwszej kolejności ugotowałam rosół. Wykorzystałam do tego całego kurczaka i niewielką kość wołową, sporo warzyw, które następnie wykorzystałam do zrobienia prawdziwej sałatki warzywnej, która również, o dziwo, wyszła wspaniała. Wiem, że ta moja ekscytacja tymi prostymi, czy wręcz banalnymi daniami, może wydawać się dziwna, jednak biorąc pod uwagę tutejsze mięsa i warzywa oraz moje wcześniejsze z nimi doświadczenia, które okazały się naprawdę wielką porażką, tym razem byłam pod dużym wrażeniem! Nie wiem czy to zasługa mięsa czy warzyw, jednak zarówno rosół jak i sałatka warzywna wyszły bardzo smaczne, prawie takie jak w Polsce. 
Ale wracając do tematu - ugotowałam wspaniały, dobrze doprawiony, tłusty rosół, a następnie doprawiłam go koncentratem z buraków firmy Krakus - jedyny dostępny jaki znalazłam w Edynburgu. Podchodziłam do niego z pewną rezerwą, ponieważ w ubiegłym roku wykorzsytałam sok buraczany i nie byłam z niego zadowolona - zupa wyszła bardzo "cienka" - mało buraczana. Tym razem jednak dokładnie doczytałam etykietki i okazało się, że sok, którego użyłam w zeszłym roku - Krakus w kartonie, to właściewie barszcz, który nadaje się bezpośrenio do spożycia, a nie do rozcieńczania. Natomiast koncentrat w buteleczce, również firmy Krakus, jak sama nazwa mówi, służy do rozcieńczania (wodą lub rosołem)! Najważniejsze to trafić na odpowiedni produkt! I wybór faktycznie okazał się bardzo dobry, ponieważ barszczyk był bardzo smaczny, esencjonalny, aromatyczny, intensywny, buraczkowy, jednym słowem - pyszny! 
Tak pyszny,  że podobnie jak bigos, nie doczekał się sfotografowania. 

  • Rosół z kurczaka
  • Koncentrat z buraczków 
  • 2 listki laurowe
  • 3-4 ziarenka ziela angielskiego
  • 2-3 goździki
  • sól, pieprz
  • majeranek
  • cukier
  • sok z cytryny

Do ugotowanego i przecedzonego rosołu dodać koncentrat z buraczków (ilość wg wskazań na opakowaniu), dodać zioła i przyprawy, powoli podrzewać na niewielkim ogniu, aż zupa będzie gorąca, jednak pilnować, aby się nie zagotowała. Doprawić do smaku solą, pieprzem, cukrem i sokiem z cytryny. 

Podawać w dowolnej formie - do picia w filiżankach lub bulionówkach sam lub z pasztecikami lub jako zupę na głębokich talerzach np. z uszkami. 

Smacznego! 

wtorek, 3 stycznia 2012

Krem selerowy

O przygotowaniu takiej zupy myślałam już od dawna, jednak jakoś nigdy się nie składało. Po świętach zostało jednak trochę warzyw, w tym wielki kawałek selera, postanowiłam więc ugotować tę zupę.  
  • duży korzeń selera
  • średnia cebula
  • kawałek świeżego imbiru
  • duży ząbek czosnku
  • tymianek
  • 500ml bulionu warzywnego
  • 1 duża dojrzała gruszka
  • sól, pieprz
  • olej z chili
Drobno posiekaną cebulę, czosnek i imbir przesmażyć na oleju, ja użyłam oleju z chili, ponieważ chciałam dodać tej zupie nieco pikanterii. Gdy cebula zmięknie, dodać pokrojonego w kostkę selera, zalać bulionem i powoli gotować pod przykryciem. Po około 15 minutach dodać gruszkę. Gotować do miękkości. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Zmiksować i podawać. 



Smacznego!


poniedziałek, 2 stycznia 2012

Mój pierwszy bigos

wyszedł rewelacyjny, prawie tak dobry jak mamy:) Smak i kolor, ilość mięsa i grzybów była odpowiednia, choć wydaje mi się, że był nieco suchy, nie wiem czemu, bo z tego co pamiętam, bigos mojej mamy był dość rzadki, z dużą ilością sosu, taki prawie półpłynny. Jednak mimo tego z mojego pierwszego bigosu jestem bardzo zadowolona i bardzo dumna;) Bo jest z czego, ponieważ nie jest to łatwe danie. Dowodem na to jak dużą cieszył się popularnością i jak smakował, jest fakt, że w ferworze jedzenia i świętowania, nie zdążyłam zrobić mu zdjęcia:( 

Zrobiłam niewielką, próbną ilość dla dwóch osób:
  • słoik kiszonej kapusty - około 600g
  • 0,5kg białej kapusty
  • dwie garście suszonych grzybów
  • 200g kiełbasy
  • 100g wędzonego boczku
  • 100g wołowiny (np. gulaszowego)
  • 200g wieprzowiny
  • czerwone wino
  • 2-3 listki laurowe
  • 3-4 ziarna czarnego pieprzu
  • 3-4 ziarenka ziela angielskiego
  • garść suszonych śliwek
  • 1 średnia cebula
  • sól, pieprz, cukier
  • majeranek
  • rozmaryn
  • 2-3 owoce jałowca
  • kminek

Grzyby namoczyć, najlepiej dzień przed rozpoczęciem gotowania bigosu. Należy przy tym pamiętać, że bigos jest najlepszy po około 3 dniach gotowania, tak więc trzeba zacząć go gotować odpowienio wcześnie. 
Jeżeli mamy śliwki suszone (twarde) również należy je namoczyć, jeżeli natomiast mamy śliwki wędzone, nie jest to konieczne. 
Kiszoną kapustę odsączyć i przepłukać na sicie, następnie odcisnąć (ja zrobiłam to chyba zbyt dokładnie i dlatego bigos był nieco suchy), drobno pokroić. 
Białą kapustę drobno poszatkować, pomijając głąba.
W dość dużym garnku rozgrzać oliwę, zacząć na niej smażyć kapustę (kiszona i surową), dodać pokrojone w kostkę wielkości kęsa, mięso i wędliny.
Drobno pokrojoną cebulę przesmażyć na osobnej patelni na maśle i dodać do kapusty.
Następnie dodać grzyby (wodę z moczenia zostawić!) i śliwki (jeżeli były moczone, to wodę również zostawić!) Wszystko powoli dusić pod przykryciem często mieszając. Stopniowo podlewać wodą z grzybów i ewentualnie śliwek.
Dodać wszytkie przyprawy i powoli dusić na wolnym ogniu pod przykryciem, w razie gdy bigos zrobi się zbyt suchy podlewać czerwonym winem. 
Od tego czasu bigos musi się powolutku "pryciać".
Gdy mięso będzie usmażone, a bigos dobrze uduszony, wyłączyć, zostawić do przestudzenia, następnie odstawić w chłodne miejsce.
Następnego dnia podgrzewać na małym ogniu, pod przykryciem. W razie potrzeby ponownie podlać winem. Próbować i doprawiać do smaku solą, pieprzem i ewentualnie cukrem.

Czynność powtarzać przez kolejny dzień lub dwa.

Smacznego!  


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...