sobota, 20 października 2012

Jajecznica z szynką i ananasem

Oto kolejny eksperyment z jajecznicą. Jajecznicę jadłam już z różnymi dodatkami, ale takiej kombinacji jeszcze nie było. Od sałatki z konserwowanego selera zostało mi kilka plastrów ananasa, i tak sobie stały na stole, gdy przygotowywałam tę jajecznicę i pomyślałam: jajecznica z szynką jest bardzo smaczna, a szynka i ananas to wyborne połączenie, dlaczego więc nie połączyć tego wszystkiego w zgrabną całość i nie zrobic jajecznicy z szynka i ananasem? :) Jak pomyślałam tak też uczyniłam... Efekt - jak zwykle przepyszny! Polecam wszystkim tym którzy lubią jajecznicę i maja słabość do ananasa;) Oto przed Wami wspaniały mariaż, jajecznica w ciekawym i niebanalnym połączeniu;) 

Jajecznica z szynką i ananasem

piątek, 19 października 2012

Pikantna zupa z dyni piżmowej

Nastał czas na jesienne warzywa, w tym oczywiście na dynie. Tutaj gdzie mieszkam bardzo popularna jest jedna z jej odmian - dynia piżmowa, od zwykłej, pomarańczowej dyni, różni się właściwie tylko kształtem, ponieważ w smaku jest bardzo podobna, choć może nieco bardziej słodka. Jednak, jeżeli traficie na nią w sklepie, to radzę kupić i spróbować coś z niej przygotować, a zupa to jedna z potraw do których to warzywo wyśmienicie się nadaje. Pikantna zupę z dyni piżmowej postanowiłam przygotować na podstawie przepisu z książki, o której już niegdyś wspominałam "A Soup for Every Day", choć nieco go po swojemu zmodyfikowałam;) Jest to bardzo smaczna, sycąca, słodka zupa z delikatnie piekącym smaczkiem chili i nutką kokosa. Polecam!

Pikantna zupa z dyniowa

sobota, 6 października 2012

Curry z kurczaka po cejlońsku

Jak już pewnie niejednokrotnie pisałam uwielbiam kuchnię indyjską i bardzo lubię przygotowywać wszelkiego rodzaju potrawy z tego regionu, szczególnie jednak curry. Staram się dojść do perfekcji, aby moje dania przypominały te jedzone w restauracjach czy take-away'ach (na wynos) przygotowywane przez rodowitych mieszkańców tamtych regionów. To jednak jest trudne, bo przecież żaden z kucharzy nie podzieli się swoją tajemną wiedzą, a obecnie nie mam żadnego znajomego pochodzącego z półwyspu indyjskiego. Uczę się więc sama, metodą prób i błędów, czerpiąc z różnych porad i przepisów, dochodzę do tego i owego. Ten kolejny przepis na curry z kurczaka po cejlońsku, wykonany jest nieco inną metodą i muszę przyznać, że smakuje zupełnie inaczej, lepiej. Wydawałoby się, że to tylko szczegół w smażeniu cebuli i przypraw, jednak różnica w smaku jest kolosalna! 

Curry z kurczaka po cejlońsku

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...