czwartek, 19 grudnia 2013

Zapiekane tortille z mozzarella, pomidorem i zielonym pesto

Postanowiłam uwolnić Was od natłoku pierniczków, ciast, pierogów, zup grzybowych i innych świątecznych potraw i zaproponować fantastyczna przekąskę, która w większej ilości może stanowić doskonałą kolacje lub lunch. Dzięki temu, że jest bardzo prosta i szybka w przygotowaniu, z pewnością idealnie nada się na te bardzo zabiegane i zapracowane dni.
Przepis na te cudowne zapiekane tortille z mozzarellą, pomidorem i zielonym pesto podpatrzyłam jakiś czas temu u brata K. Były one tak cudowne, że zaraz po powrocie przygotowałam je u siebie, a teraz postanowiłam się nimi z Wami podzielić.


Zapiekane tortille z mozzarella, pomidorem i zielonym pesto

czwartek, 5 grudnia 2013

Kurczak w sosie winno - musztardowym

Kolejne wyzwanie wspólnego gotowania. Tym razem ja, Panna Malwina, Dobromila i Siaśka gotowalyśmy z jednego przepisu, a był to duszony kurczak w sosie winno - musztardowym. Danie jest stosunkowo proste w przygotowaniu i jak dla mnie cudownie pachnie Francja, a to za sprawa wina i musztardy. Gorąco polecam!

Kurczak w sosie winno - musztardowym

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Jedzonko do pracy #11

W zeszłym tygodniu byłam trochę przeziębiona i przez kilka dni nie chodziłam do pracy, w związku z czym nie przygotowywałam żadnych zestawów na wynos. W tym tygodniu czuję się już lepiej i niestety musiałam pójść do pracy (a w domu było tak przyjemnie). Dlatego też chciałabym trochę nadrobić zaległości i pokazać Wam kolejne zestawy na wynos jakie sobie przygotowuje.

Śniadanie: Omlet z cebulka i papryką
Lunch: Salatka - fasolka "black eye", drobniutko posiekana czerwona cebula, drobno pokrojona czerwona słodka papryka, puszka tuńczyka w zalewie, pół opakowania sera feta, trzy korniszony drobno pokrojone, sól, pieprz, odrobina soku z cytryny. 


Smacznego!

  

sobota, 30 listopada 2013

Kotlet schabowy "Cygan"

W ramach wspólnego gotowania postanowiliśmy przygotować dziś coś powszechnego i zwykłego, jednak w zupełnie nowej, zaskakującej odsłonie - kotlet schabowyGdy tylko zobaczyłam pomysł na to gotowanie, od razu wiedziałam jak przygotuję tego schabowego. Jest to danie z dzieciństwa, pamiętam że moja ciocia przygotowywała go w swoim lokalu, zawsze pięknie się prezentował, dlatego też postanowiłam spróbować go odtworzyć. Wraz ze mną wyzwania podjęła się Mirabelka
"Cygan" to schabowy usmażony w tradycyjnej panierce, podany z przesmażonymi pieczarkami, zapieczonym żółtym serem i udekorowany keczupem. Jednym słowem wszystko co najlepsze! Kotlet jest naprawdę wspaniały i godny polecenia, a na talerzu prezentuje się bardzo efektownie. Polecam! 


Kotlet schabowy z pieczarkami

wtorek, 26 listopada 2013

Suflet czekoladowy

Dzisiejszym wyzwaniem wspólnego gotowania było przygotowanie sufletu. Po długich namysłach i przejrzeniu dużej ilości przepisów zdecydowałam się na przygotowanie sufletu czekoladowego, gdyż ta opcja wydawała mi się najprostsza, choć może zabrzmi to dziwnie, gdyż ten deser uchodzi za jeden z trudniejszych do przygotowania - często się nie udaje, nie rośnie, lub błyskawicznie opada. Nie wiem czy to szczęście początkującego, niedoświadczonego cukiernika, czy po prostu w końcu dochodzę do wprawy i nabieram umiejętności w pieczeniu słodkości, ale moje suflety udały się wspaniale ;) 
Wraz ze mną zdecydowały się przygotować suflety Gin i Siaska.

Obserwowałam moje suflety od momentu wstawienia do piekarnika i z radością patrzyłam jak pięknie rosły;) Zrobiłam im zdjęcie jeszcze w piekarniku, ponieważ bałam się, że jak tylko je wyjmę to oklapną, na szczęście jednak tak się nie stało ;) 


Suflet czekoladowy

niedziela, 24 listopada 2013

Niedzielne śniadanko

Niedziela. Leniwy poranek i śniadanie jedzone, jak mówią niektórzy, w porze obiadu, dlatego też wyspiarze nazywają je "brunchem" (połączeniem śniadania z lunchem). To jest to co uwielbiam. Powolne, nieśpieszne podnoszenie się z łóżka, lub nawet wylegiwanie się w nim z herbatą od ręką i komputerem na kolanach, przeglądaniem prasy, blogów i nowinek ze świata. Z łóżka wygania mnie dopiero głód - pora pomyśleć o czymś do jedzenia. Krzątam się po kuchni, zaglądam do lodówki, wyjmuję to co na śniadanie nadaje się najlepiej - jajka i bekon.



piątek, 22 listopada 2013

Kurczak marsala

W ramach wspólnego gotowania postanowiliśmy przygotować kurczaka w winie marsala. Danie przygotowalysmy z jednego przepisu, który pochodzi ze strony Meals in Heels.  Jest to kurczak z pieczarkami gotowany w wysokoprocentowym winie marsala. Początkowo podchodziłam z rezerwą do tego dania, nie byłam pewna jak będzie smakowało, ale ostatecznie okazało się fantastyczne, aromatyczne, po prostu przepyszne. Polecam! 

W wyzwaniu udział wzięli:
Mirabelka, Panna Malwina i Pela.

Kurczak marsala

czwartek, 21 listopada 2013

Jedzonko do pracy #10

Kolejny zestaw jedzonka do pracy. Robi sie coraz chlodniej i chyba przestawie sie z salatek na jakies cieple potrawy. Na szczescie mam w pracy mikrofalowke, w zwiazku z czym nie bede miala problemu z podgrzewaniem dan. Ale to jeszcze nie w tym tygodniu. Dzis chcialabym pokazac Wam pyszna salatke z fasoli - smaczna, zdrowa i dietetyczna (bez majonezu;)). Polecam!

Śniadanie: Serek wiejski z ananasem i curry. Żółta papryka na przekąskę.
Lunch: Sałatka fasolowa - fasolka czerwona, fasolka "czarne oczko", ogórki konserwowane, koperek, odrobina soku z cytryny, czerwona cebula, sol, pieprz.


Smacznego!

Śniadania do pracy/szkoły
 

wtorek, 19 listopada 2013

Roladki z indyka z suszonymi pomidorami i oliwkami

Dziś chciałabym zaprezentować Wam pyszne roladki z piersi indyka faszerowane suszonymi pomidorami i oliwkami. Jest to może nieco pracochłonne danie, ale każda minuta spędzona na jego przygotowaniu jest czasem dobrze spędzonym;) Danie jest po prostu przepyszne, szczególnie dla fanów suszonych pomidorów, które jako farsz idealnie komponują się z indycza piersią. Polecam na np. niedzielny obiad;)


faszerowane roladki z indyka

piątek, 15 listopada 2013

Jedzonko do pracy #9

Dziś pora na kolejną porcję jedzonka do pracy. Muszę przyznać, że przygotowywanie posilków do pracy przychodzi mi coraz lepiej i latwiej, sprawia tez duza frajde. Najważniejszy jest oczywiscie pomysł, a samo przygotowanie to nic trudnego, staram się bowiem robic łatwe i szybkie potrawy, nie wymagające długiego stania w kuchni.

Sniadanie: Tortille z jajkiem, szynka, salata, keczupem i majonezem.

Lunch: Salatka hawajaska - Makaron (250g) (wypatrzylam ostatnio makaron z chili i postanowilam go wyprobowac, okazal sie rewelacyjny i naprawde ostry;)) puszka kukurydzy, puszka ananasa pokrojonego w kostke, szynka konserwowana w cienkich plasterkach, majonez, sol, pieprz, slodka papryka, przyprawa curry (obowiazkowa do ananasa).

Przekaska: Pomidorki koktajlowe, a do popoludniowej herbaty ciasto bananono - orzechowe.


Smacznego!

  Śniadania do pracy/szkoły

wtorek, 12 listopada 2013

Curry kokosowe z łososiem

Wspaniełe curry z łososia w sosie kokosowym. Proste i szybkie danie, a jednocześnie niesamowicie aromatyczne i  świeże, dzieki limonce i trawie cytrynowej, ponadto wygląda wspaniale i bardzo słonecznie za sprawa kurkumy. Jest to idealne danie do przygotowania na szybko po pracy, ale jego wygląd i smak sparawia, że może także być idealną potrawą do zaserwowania na większym przyjęciu. Polecam!

Curry kokosowe z łososiem

niedziela, 10 listopada 2013

Ciasto bananowo-orzechowe

Dziś kolejne wyzwanie wspólnego gotowania, wraz ze mną podjęły się go MopsikSiaśka, Wiera i Gin.  Dziś miałyśmy przygotować coś z wykorzystaniem trzech głównych składników: bananów, orzechów i wanilii. Z takich skladników można przygotować jedynie coś słodkiego. Początkowo nie zamierzałam brać udziału w tej zabawie, ponieważ nie przepadam za słodkościami, a co ważniejsze słabo mi one wychodzą. Jednak przeglądając jedną z licznych książek z przepisami (poświęconą jedynie słodyczom), znalazłam ciekawy przepis na ciasto bananowo-orzechowe i stwierdziłam, że doskonale nadaje się on do wyzwania, a jednocześnie może być naprawdę smaczny;) Wychodząc z założenia, że trening czyni mistrza postanowiłam go przygotować i oto jest pyszne ciasto bananowo-orzechowe z nutką wanilii. Ciasto jest stosunkowo łatwe w przygotowaniu, a smakuje wybornie. Polecam! 

Ciasto bananowo-orzechowe

piątek, 8 listopada 2013

Jedzonko do pracy #8

Witam i zapraszam na kolejny zestaw jedzonka do pracy. Poprzedni tydzien zszedl mi na wracaniu do rzeczywistosci po wizycie siostry i jakos nie moglam sie ogarnac i zorganizowac. Ale w koncu juz dzis piatek i powoli dochodze do siebie;)
Ostatnio trafilam na ciekawa liste salatek i postanowilam zaczac je wyprobowywac, a najlepszym do tego sposobem, jest przygotowanie takiej salatki do pracy. I oto jedna z nich, bardzo smaczna i sycaca. Polecam!

Śniadanie: Tosty z szynka i serem, do tego keczup w osobnym pojemniczku. Papryka do chrupania w tzw. miedzyczasie;)
Lunch: Salatka makaronowa z buraczkami, feta i orzechami. Przygotowanie jest bardzo proste: Makaron, najlepiej drobny (u mnie malutkie muszelki) ugotowac wg przepisu na opakowaniu. Na odrobinie oleju przesmazyc 1-2 zabki czosnku (wszsytko zalezy od tego jak bardzo lubicie czosnek, jezeli baaardzo to mozecie dac nawet 3 zabki), dodac pokrojone w kostke, ugotowane buraki (u mnie 2 sredniej wielkosci, kupuje juz gotowe, ugotowane, paczkowane), chwile przesmazyc. Makaron odcedzic wrzucic do miski, dodac przesmazone buraki, wkruszyc okolo pol opakowania fety, dodac uprazone orzechy u mnie pinii, ale moga byc wloskie. Posolic i popieprzyc do smaku, skropic odrobina soku z cytryny. Dokladnie wymieszac. Gotowe!


Smacznego!
  Śniadania do pracy/szkoły

wtorek, 5 listopada 2013

Zabawa na 100 000 - wyniki

Moi drodzy!
W pierwszej kolejności bardzo Was przepraszam za lekkie opóźnienie, ale koniec zabawy zbiegł się z wizytą mojej siostry, po której musiałam odpocząć i dojść do siebie ;) Mam nadzieję, że to rozumiecie ;)

Wszystkim bardzo gorąco dziękuję za udział w zabawie "Na 100 000".
W losowaniu wzięło udział 13 uczestników:

czwartek, 31 października 2013

Halloweenowe drinki

Dziś z okazji Halloween postanowiliśmy przygotować coś "strasznego" do spożycia. Wraz ze mną halloweenowe potrawy przygotowały GinOla i Maggie.

Jak zapewne zauważyliście na blogach już od pewnego czasu pojawiają się palce, pajęczyny, dynie... Ja nie przepadam za pieczeniem i słodyczami, a nic wytrawnego nie przychodziło mi do głowy, co było by związane z dniem duchów i jeszcze jakoś odpowiednio wyglądało. Ostatecznie zdecydowałam się przygotować post dla dorosłych - z alkoholem. Przecież dorośli też się bawią, chodzą na imprezy, a tam zazwyczaj spożywają alkohol. Ja bardzo lubię próbować różnych alkoholi, a także uwielbiam wszelkiego rodzaju drinki, dlatego gdy wypatrzyłam halloweenowe drinki u Marthy Stewart, od razu wiedziałam co przygotuje w tym roku na noc strachów. Od razu sprawdziłam czy i gdzie można kupić czarna wódkę i pognałam do sklepu, poczynić odpowiednie przygotowania. Drinki mnie oczarowały, są idealne na Halloween, ale także na każda inna imprezę, szczególnie jednak na jakąś tematyczną np. biało/czerwono/żółto-czarna.

halloween, drinki na halloween, halloweenowe drinki,

Rozdanie - przypomnienie

Przypominam o trwajacej u mnie zabawie - rozdaniu z okazji przekroczenia 100 000 wejsc na bloga;) 
Do zdobycia indyjska miseczka do serwowania potraw oraz zestaw przypraw. 


środa, 30 października 2013

Jedzonko do pracy #7

Pora na kolejny zestaw jedzonka na wynos do pracy. Muszę przyznać, że są takie dni, kiedy nie mam czasu, siły, ochoty lub pomysłu na zapakowanie czegoś do pudełeczka, jednak gdy idę na stołówkę, to od razu żałuję, że jednak niczego sobie nie przygotowałam. Dlatego też po raz kolejny postanawiam szykować to jedzenie regularnie, chyba ułożę jakiś grafik, co którego dnia, dzięki temu nie będę miała problemu z wymyślaniem i z brakiem jakichś składników ;) To chyba dobry pomysł, prawda?


Śniadanie: Serek wiejski z ziołami, pomidorki koktajlowe
Lunch: Spaghetti bolognese


Smacznego!

wtorek, 29 października 2013

Makaron z sosem dyniowym

Ponieważ sezon jesienno - dyniowy nadal jest w pełni, postanowiłam przygotować kolejne danie z wykorzystaniem tego wspaniałego warzywa. Tym razem jest to makaron z sosem z dyni z rodzynkami i chrupiącym bekonem, aby uzyskać równie smaczną wersję wegetariańską tego dania wystarczy pominąć bekon, który nie jest tu konieczny, ale stanowi ciekawe urozmaicenie dla miękkiego makaronu i lepkiego sosu. 
Danie jest aromatyczne, lekko słodkie i sycące - w sam raz na jesień;) 

Makaron z sosem dyniowym

poniedziałek, 28 października 2013

Hiszpanska tortilla (omlet)

Dziś wyzwaniem wspólnego gotowania była hiszpańska tortilla (omlet). Pamiętam, że jadłam takie danie będąc w Madrycie i było ono rewelacyjne. Ziemniaczany omlet podawany na zimno z wybornym hiszpańskim winem - pychotka. Postanowiłam zaryzykować i spróbować przygotować taki placek sama. Oczywiście nie smakował jak ten w stolicy Hiszpanii, ale był smaczny;)Danie nie jest zbyt skomplikowane i wymaga jedynie kilku składników, które zazwyczaj mamy w domu. Jego przygotowanie zajmuje jednak nieco czasu, jednak przede wszystkim zdecydowanie nie jest to potrawa lekka i dietetyczna;) Sądzę jednak, że ciekawa w smaku i warto ją wypróbować.
Hiszpański omlet można jeść na ciepło, jak i na zimno, jako danie główne, przystawkę lub przekąskę. 
Wraz ze mną  hiszpańską tortillę przygotowały Siaska i Maggie.


piątek, 25 października 2013

Spaghetti alla puttanesca

Dziś na blogach królują makarony, a to dlatego że dziś przypada Światowy Dzień Makaronu. My także nie pozostaliśmy obojętni wobec tego jakże ważnego dnia i każda z nas, w ramach kolejnej akcji wspólnego gotowania, przygotowała wyjątkowe danie z makaronem w roli głównej ;) Panna Malwinna, DobromiłaMaggieMirabelkaPelaShinjuSiaśka i Kasia.


Początkowo miałam w planie przygotowanie makaronu z dynią, ale szukając jakiegoś fajnego dania na makaron z dynią, natknęłam się na przepis na sphagetti alla puttanesca i od razu poczułam ślinotok. Jest to moim zdaniem kwintesencja kuchni włoskiej, są bowiem w tym daniu wszystkie składniki, które kojarzą mi się z Włochami, czyli oliwki, kapary, czosnek i pomidory oraz oczywiście makaron spaghetti. Nie mam pojęcia jak to się stało, że do tej pory nie znałam tego naprawdę fantastycznego dania! Gorąco polecam wszystkim fanom kuchni włoskiej, makaronów, oliwek... polecam wszystkim, gdyż danie jest przepyszne!


Spaghetti alla puttanesca, włoski makaron z oliwkami,

środa, 23 października 2013

Jedzonko do pracy #6

Od pewnego czasu nie pojawiały się na blogu zestawy śniadaniowo - obiadowe na wynos ponieważ, najpierw byłam na urlopie, następnie chorowałam, a później dochodziłam do siebie i byłam kompletnie wybita z rytmu, nie miałam czasu na przygotowywanie jedzenia, na robienie zdjęć, ani na pisanie postów, jednym słowem na nic. Na szczęście wszystko się unormowało i wróciło do normy, dzięki czemu znów mogę napełniać moje pudełeczka jedzonkiem do pracy. 

Śniadanie: Serek wiejski z ananasem.
Lunch: Tortille z pastą z tuńczyka i kukurydzy

Jedzonko do pracy

Wiem, że serek wiejski pojawia się często, ale to badzo łatwe i szybkie w przygotowaniu danie, a jednocześnie bardzo smaczne i zdrowe. A serek z ananasem to moje odkrycie roku! Jest po prostu przepyszny! Wypatrzyłam go sklepie, ale oczywiście można taki przygotować samemu, do tego odrobina przyprawy cury - niebo w gębie! 
Lunch, równie prosty i szybki, ale smaczny i sycący. Polecam! 

Smacznego!

wtorek, 22 października 2013

Rozgrzewający krem z dyni z chrupiącym bekonem

Nadeszła jesień, a wraz z nią sezon dyniowy. Kupiłam wielką dynie, przytargałam ją do domu i w pierwszej kolejności ugotowałam zupę. Do jej przyrządzenia wykorzystałam jedynie niewielki wycinek tego cudownego warzywa i teraz zastanawiam się co jeszcze z niej przygotować ;) Pewnie będzie risotto, może pierożki, może jeszcze jedna zupa? ale o tym w swoim czasie. Dziś chciałabym przedstawić Wam przepis na wspaniały, rozgrzewający krem z dyni z chrupiącym bekonem. Zupa jest dość ostra, bardzo aromatyczna, aksamitna i do tego chrupiący bekon - po prostu pychota! Polecam!
 
Wraz ze mną wariacje na temat zupy z dyni przygotowaliChantel, Dobromiła, Gin, Lejdi, Maggie, Mirabelka, Pela, Siankoo, Siaśka, Bartoldzik, Mops w kuchni.


Rozgrzewajacy krem z dyni z chrupiacym bekonem


sobota, 19 października 2013

Sernik z serka czekoladowego

Być może wiecie, ze wcześniejszych wpisów, że nie przepadam za przygotowywaniem deserów, zwyczajnie nie potrafię ich robić, nie fascynują mnie, poza tym nie jestem też wielką fanką słodyczy. Jednak w dzisiejszym wyzwaniu postanowiłam spróbować swoich sił i przygotować sernik czekoladowy. Tym razem zdecydowalam się na w miarę prosty sernik z serka czekoladowego Philadelphia. Serek ten doskonale nadaje się do gotowania, a także do pieczenia. Ciasto to jest na tyle proste, że nawet ja sobie z nim całkiem nieźle poradziłam ;) Polecam!
Wraz ze mną we wspólnym gotowaniu serniki przygotowali: Gin, Ola, Maggie, Siaska, Wojciech i Lejdi

Sernik z serka czekoladowego

czwartek, 17 października 2013

Rozdanie - zabawa na 100 000

Uwaga!
Wczoraj rano odnotowalam 100 000 wejscie na Codzienne Gotowanie!
Sadze, ze dla kazdego blogera taka liczba to kamien milowy, bardzo sie z tego ciesze i w zwiazku z tym postanowilam w jakis sposob Wam podziekowac. Tak Wam, bo przeciez to wszystko dzieki Waszemu zainteresowaniu:) Ciesze sie, ze zagladacie i ze stopniowo moj blog zyskuje coraz wieksza publicznosc i cieszy sie zainteresowaniem.

poniedziałek, 14 października 2013

Fishcakes

Z przygotowaniem "fishcakesów" nosiłam się już od bardzo dawna, jednak dopiero kolejne wyzwanie wspólnego gotowania zmobilizowało mnie, aby je w końcu zrobić. W dzisiejszym gotowaniu postanowiliśmy wykorzystać jedynie trzy główne składniki: ziemniaki, wędzoną rybę i cebulę. Spędziłam nieco czasu zastanawiając się co można przygotować z takiego zestawienia... aż nagle spłynęło na mnie olśnienie - fishcakes! Przepisów i pomysłów na rybne kotleciki jest oczywiście mnóstwo, ja wykorzystałam w nich filet z wędzonego łupacza oraz dodałam trochę egzotycznych dodatków takich jak chili i kolendra, aby dodać im nieco wyrazu.
Ziemniaczano - rybne placuszki są wspaniałym daniem można jeść je na ciepło lub na zimno, stanowią doskonalą przystawkę, natomiast w nieco większej ilości, idealnie sprawdzają się jako danie główne. Można je podawać same, bez żadnych dodatków, z sałatka lub sosami. Ja zaserwowałam fishcakesy z 3 różnymi sosami: chrzanowym, tatarskim i sweet-chilli ;) 
W dzisiejszym wspólnym gotowaniu wraz ze mną z 3 składnikami zmagali się:Bartoldzik, Mirabelka Panna Malwinna.


kotleciki rybne

czwartek, 10 października 2013

Jedzonko do pracy #5

Ach, jakiś czas nie pokazywalam Wam moich zestawów na wynos do pracy, wcześniejszy tydzień miałam jakiś taki strasznie zakręcony, w sumie chyba nawet nie wchodziłam do kuchni. Po weekendzie w Polsce nie mogłam wrócić do normalnego rytmu. Później przygotowywałam się do wyjazdu (ponownie do Polski, ale z weekendowym postojem w Londynie;)) i też jakoś nie gotowanie było mi w głowie. 
Teraz już jednak wróciłam i choć jestem nieco przeziębiona, to szykuję jedzenie do pracy i wracam do gotowania, bo muszę przyznać, że bardzo się za nim stęskniłam;) 

Śniadanie: Humus, ciasteczka i papryka
Lunch: Sałatka z kuskusu z buraczkami i fetą


 Smacznego!



środa, 9 października 2013

Kulinarne pamiątki z podróży

Tunezja

W tym roku na wakacje wybraliśmy się do Tunezji. Tam nas jeszcze nie było. Ponadto był to także pierwszy arabski kraj jaki odwiedziłam. Początkowo nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać, wyczytałam jednak, że Tunezja jest krajem bardzo liberalnym i otwartym na turystów, a ich duża liczba sprawia, że tubylcom nie przeszkadzają odkryte ramiona i bikini na plaży.


czwartek, 26 września 2013

Papryka faszerowana fetą

Przepis na paprykę faszerowaną fetą znalazłam na ulotce pewnego sklepu. Przeczytałam go i bardzo mnie zainteresował - połączenie papryki z fetą - to musi być pyszne! Nie czekając długo postanowiłam go wypróbować, wprowadzając do niego własne modyfikacje. 
Paprykę faszerowaną fetą dodaję do kulinarnej akcji Shinju - Paprykujemy 4.
Właśnie w związku z tą akcją, we wspólnym gotowaniu, postanowiliśmy nafaszerować to cudowne warzywo i podzielić się naszymi przepisami. Papryki nadziewali:

Papryka faszerowana fetą

wtorek, 24 września 2013

Pieczone buraki

Buraki - wspaniale, choc wydaje mi sie troche niedocenione warzywo. A przeciez mozna z niego wyczarowac mnostwo wspanialych przysmakow o fantastycznych kolorach. 
Dziś we wspólnym gotowaniu postanowiliśmy przygotować pieczone buraki. Zdecydowałam się na upieczenie ich z czosnkiem i cebulka w miodowo-balsamicznej glazurze. Okazały się pyszne, fantastyczne, po prostu nieziemskie - gorąco je Wam polecam! W kuchni aromat pieczonych warzyw czuć było jeszcze rano, a gdy wyrzucałam papier od pieczenia, pachniał tak wspaniale burakami, przypieczonym miodem i octem balsamicznym, ze miałam ochotę go schrupać;)
Zobaczcie tez jakie pomysły na pieczenie buraków mieli pozostali uczestnicy zabawy:Panna Malwinna, Lejdi, Mirabelka Mopsik, Bartoldzik, Aleksandra.



Pieczone buraki

poniedziałek, 23 września 2013

Ravioli z mięsem krabowym

Dziś, w związku z kolejnym wyzwaniem wspólnego gotowania, a wierzcie mi - dla mnie było to prawdziwe wyzwanie, postanowiliśmy przygotować jedne z najpopularniejszych włoskich pierożków - ravioli. Ja zdecydowałam się na przygotowanie ravioli z mięsem krabowym.
Razem ze mną ravioli postanowili zrobić: SiankoMaggieMirabelka, Bartoldzik, Wojtek.

Przeglądając przepisy i zdjęcia pokazujące jak przygotować ravioli, wydawało mi się to dość proste i niezbyt skomplikowane. Niestety okazało się, jak to zwykle bywa, że owszem na obrazku wszystko wygląda bardzo ładnie, łatwo i prosto, w rzeczywistości jest to o wiele bardziej skomplikowane, wymaga sporo czasu, dużo siły i mnóstwa cierpliwości. W zagniecenie ciasta, a następnie jego rozwałkowanie trzeba włożyć sporo siły - ręce bolą mnie jeszcze dziś. Natomiast wycięcie prostych płatów ciasta, a z nich równych kwadracików graniczy z niemożliwością. Dlatego tez, jak możecie zobaczyć na zdjęciach, u mnie każdy pierożek jest innej wielkości i kształtu;) 

Jestem natomiast bardzo zadowolona z farszu, który przygotowałam z mięsa krabowego, ricotty, koperku i sporej ilości przypraw, dzięki czemu był bardzo aromatyczny i dość ostry - jednym słowem - pyszny!

Ravioli z mięsem krabowym

środa, 11 września 2013

Grillowany łosoś z warzywami w 5 smakach na gorącym półmisku

Pomysł na to danie podpatrzyłam w pewnym pubie, gdzie zatrzymaliśmy się na popas podczas pewnej wycieczki rowerowej. Danie wyglądało bardzo efektownie, a jednocześnie jego wykonanie wydawało się banalne. Jedynym warunkiem jego przygotowania jest posiadanie odpowiedniego naczynia, tzw. gorącego półmiska - żeliwnego talerza z drewnianą podstawką. Naczynie nagrzewa się w piekarniku, po czym serwuje się na nim danie, które syczy i skwierczy przy podawaniu, a często jeszcze podczas jedzenia. Najczęściej z tak podawanym daniem można zetknąć się w kuchni chińskiej, w ten sposób można oczywiście serwować innego rodzaju potrawy. 
Ponieważ posiadam takie naczynie, a nawet dwa (jedno kiedyś kupił K. i przez bardzo długi czas leżało ono nieużywane na dnie szafki, drugie natomiast wypatrzyłam niedawno w second handzie (w idealnym stanie) za śmiesznie niską cenę - 50 pensów), postanowiłam zaserwować grillowanego łososia z warzywami w pięciu smakach na gorącym półmisku
Danie jest bardzo smaczne, proste i szybkie w przygotowaniu - polecam!

 łosoś na goracym polmisku

wtorek, 10 września 2013

Jedzonko do pracy #4

Dziś przedstawiam Wam kolejną pyszną porcję jedzenia do pracy. Muszę przyznać, że moje zestawy wzbudzają podziw i uznanie koleżanek, a niektóre z nich także zaczęły przynosić swoje jedzenie. Ponadto ostatnio, podczas weekendowych zakupów wypatrzyłam bardzo fajne pudełko i nie mogłam mu się oprzeć, także wkrótce pojawią się dania w nowym pojemniczku, mam nadzieję, że i Wam się spodoba ;) Gorąco zapraszam i oczywiście polecam domowe drugie śniadania;) 

W skład dzisiejszego zestawu wchodzą:

Śniadanie - papryka faszerowana serkiem wiejskim z przyprawami
Lunch - placuszki bananowe z przepisu Malwiny z bloga Filozofia Smaku, które najlepiej smakują z czekoladą ;)


Jedzonko do pracy


Jedzonko do pracy

Smacznego

poniedziałek, 9 września 2013

Indyjska zupa kalafiorowa

Dziś czekało mnie kolejne wyzwanie kulinarne - zupa kalafiorowa, którą przygotowałam wraz z Pela i  i Maggie.
Dość długo zastanawiałam się w jaki sposób ja przygotować, zajrzałam do książki z indyjskimi przepisami i ujrzałam wspaniały przepis na pikantny krem z kalafiora, od razu zdecydowałam się jaka zupę ugotuje;) Zupa ta jest idealna jako danie główne lub przystawka, wspaniała jest także na zimno. Z pewnością przypadnie do gustu wszystkim wege oraz osobom które nie przepadają za kalafiorem, ponieważ jak powiedział mój największy krytyk i znawca pan K., kalafiora w ogóle w tej zupie nie czuć i zajadał aż mu się uszy trzęsły;) Polecam!


Indyjska zupa kalafiorowa, pikantny krem z kalafiora,

piątek, 6 września 2013

Jedzonko do pracy #3

W tym tygodniu pokażę Wam tylko jeden zestaw jedzonka do pracy, co nie znaczy że tego jedzenia sobie nie przygotowuje - owszem robię, jednego dnia szybko i na biegu, innego dokładnie, spokojnie i z wielkim namaszczeniem, wszystko zależy od mojego samopoczucia i ilości czasu. Ten tydzień jednak minął mi niesamowicie szybko - ani się obejrzałam, a tu już piątek! Wieczory po pracy mijają nie wiadomo kiedy, jestem przemęczona, niewyspana, roztargniona i nie mogę się skupić, ech chyba potrzebuje urlopu... Na szczęście już w przyszły weekend jadę do rodziców na działkę, gdzie planuję się lenić i grilować, a i wybrać się do lasu na grzyby, mam tylko nadzieję, że pogoda dopisze! W związku z tym, na blogu pojawi się kilka "grilowych" przepisów, co prawda sezon się kończy, ale pomysły można przecież zachować na przyszły rok;) 

A oto mój dzisiejszy zestaw do pracy:

Śniadanie - tortilla z serkiem Philadelphia i sosem sweet-chilli (uwielbiam go).
Lunch - kotlecik wołowy (od burgerów z dnia poprzedniego) i sałatka z różnych warzyw (cebula, sałata, pomidor, ogórek (świeży i kiszony), papryka)

Jedzonko do pracy

Jedzonko do pracy

Smacznego!

wtorek, 3 września 2013

Ciasto marchewkowe z ananasem

Dziś wspólnie postanowiliśmy upiec ciasto z warzywami do akcji Chantel - Warzywa w słodyczach, w akcji wzielam udzial ja, Chantel,  MopsikAleksandra i Maggie.
Ja zdecydowałam się przygotować bardzo proste ciasto marchewkowe z ananasem. Takie składniki sprawiają, że ciasto jest cudownie wilgotne, natomiast dodatek maku, orzechów i cynamonu nadaje mu wspaniały, piernikowy aromat i ciekawą strukturę - jest miękkie, a jednocześnie chrupiące. 
Ciasto to jest moją kolejną (udaną) próbą zmagania się ze słodką stroną gotowania. Muszę przyznać, że pomimo dużej ilości zabrudzonych naczyń i, jak może się początkowo wydawać - skomplikowanym procedurom - pieczenie ciast wcale nie jest trudne;) 
Ciasto marchewkowe należy chyba do najprostszych z jakimi się spotkałam i polecam je wszystkim kulinarnym laikom oraz antytalenciom cukierniczym. Mogę zagwarantować, że ciasto to zawsze się  udaje! Polecam!


Ciasto marchewkowe z ananasem

środa, 28 sierpnia 2013

Jedzonko do pracy #2

Dziś chciałabym pokazać Wam kolejną porcję śniadaniowo - lunchową przygotowaną do zabrania do pracy. Tym razem nieco bardziej treściwa, a jednocześnie lekka i niesamowicie smaczna. Musze przyznać, że takie lekkie i niepozorne jedzenie, lepiej zaspokaja głód i wystarcza na dłużej, niż porcja frytek, po której robię się głodna już po godzinie! 

Śniadanie:
Omlet chiński (3 jajka roztrzepane z 1 łyżką sosu sojowego) i sałatka rozmaitości (sałata, ogórek, pomidor, rzodkiewka, dymka).

Lunch:
Makaron z brokułem - makaron i brokuła ugotować al dente, na patelni przesmażyć drobno posiekaną cebulę z czosnkiem przeciśniętym przez praskę, dodać 150g serka Philadelphia, podlać mlekiem dla uzyskania w miarę rzadkiego sosu, dodać makaron i podzielonego na małe różyczki brokuła, doprawić do smaku solą i pieprzem, ostra papryka oraz mielonymi migdałami (1 czubata łyżka). 

Jedzonko do pracy

Smacznego

wtorek, 27 sierpnia 2013

Gazpacho

Tematem kolejnej akcji wspólnego gotowania była dowolna zupa pomidorowa. Zdecydowałam się przygotować moją wersje wspaniałego, hiszpańskiego chłodnika - gazpacho. Ta zupa idealnie nadaje się na ostatnie gorące dni lata i jest banalnie prosta w przygotowaniu. Łączy w sobie wspaniale smaki letnich warzyw.
Razem ze mną zupę pomidorowa gotowali: Maggie,Panna Malwinna, Pela, Dobromiła, Bartoldzik, Mopsik, Mirabelka, Chantel.


Gazpacho

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Jedzonko do pracy #1

Jak już kiedyś wspominałam, postanowiłam zacząć przygotowywać sobie jedzenie do pracy, ponieważ to w pracowej stołówce zrobiło się okropne, niesmaczne i drogie. Mam nadzieje, ze dzięki temu uda mi się zrzucić kilka nadprogramowych kilogramów i zaoszczędzić nieco pieniedzy, ponieważ po pobieżnym podliczeniu okazało się, ze na jedzenie w kantynie wydawałam około £60 miesięcznie! Ponadto dieta oparta na frytkach i pajach nie należny do najlepszych, ale co zrobić, gdy czasami po prostu nie było wyboru;) Jedzenie przygotowane w domu, jest o wiele zdrowsze i smaczniejsze, co prawda trzeba poświecić nieco czasu na jego zrobienie, ale z pewnością jest tego warte! 
Postaram się zaprezentować Wam jak najwięcej moich sniadaniowo-lunchowych pudełek, nie będę jednak pokazywać wszystkich, jedynie te ciekawsze, z nowymi pomysłami i smacznymi przekąskami. Akcje zaczynam od Poniedziałku, a kolejne pudelka będą pojawiały się w inne dni tygodnia.
Jak widzicie do tych "obiadków na wynos" kopiłam sobie specjalne pudelku, niezbyt duże, ale jak na razie spisuje sie bardzo dobrze.
Podejrzewam, ze wielu z Was przygotowuje sobie śniadanie do pracy, mam jednak nadzieje, że tych którzy tego nie robią - zainspiruje, a tym którzy robią - podsunę nowe pomysły;) 

Na pierwszy posiłek przygotowałam:

Na śniadanie:
Serek wiejski z rzodkiewką i szczypiorkiem.

Na lunch:
Omlet z cebulka, zieloną papryką i pieczarkami, a do tego pomidorki koktajlowe.



Smacznego!

niedziela, 25 sierpnia 2013

Krem z marchewki z imbirem

Lato ma się ku końcowi i zaczyna się czas, kiedy mam ochotę na pożywną, gęstą zupę. Zupa - krem to fantastyczne i sycące danie, a krem z marchewki z imbirem jest chyba najlepszym z nich. Delikatna, słodka, o wspaniałym kolorze, z dodatkiem ostrego imbiru i odrobiną papryczki chili, jest wspaniale rozgrzewająca - idealna na pierwsze chłodniejsze dni. 


Krem z marchewki z imbirem

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Harissa

Harissa to ostra pasta rodem z Tunezji (a tak przy okazji, Tunezja jest bardzo ciekawym krajem pod względem kulinarnym, a ponieważ byłam tam w tym roku na wakacjach, to przyszło mi do głowy, że napisze jakiś post o tym kraju właśnie pod względem kulinarnym oraz o kulinarnych pamiątkach z podroży). Głównym składnikiem tego sosu są papryczki chili, czosnek, zioła i przyprawy. Jest bardzo popularna w północnoafrykańskich krajach arabskich, a także w Izraelu oraz w krajach gdzie występuje duża liczba arabskich imigrantów. Używa się jej jako dodatku do gulaszu, kuskusu, sosów, mięsa czy ryb. 
Od dawna nosiłam się z przygotowaniem takiej pasty, a ponieważ uwielbiam chili w każdej postaci i udało mi się kupić bardzo ładne papryczki, w końcu zdecydowałam się ją przygotować. Zrobiłam porcję próbną z 6 dość dużych papryczek chili, jednak ta ilość okazała się zdecydowanie niewystarczająca jak na nasze potrzeby, gdyż zawartość słoiczka zniknęła już podczas kolejnego obiadu, na którym pojawiły się kofty z kuskusem. 
Harissa jest wspaniałym dodatkiem do wielu potraw, ponadto jest banalnie prosta i łatwa w przygotowaniu. Gorąco polecam ją wszystkim fanom ostrych papryczek. 

Harissa

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...