Grillowany łosoś z warzywami w 5 smakach na gorącym półmisku
Pomysł na to danie podpatrzyłam w pewnym pubie, gdzie zatrzymaliśmy się na popas podczas pewnej wycieczki rowerowej. Danie wyglądało bardzo efektownie, a jednocześnie jego wykonanie wydawało się banalne. Jedynym warunkiem jego przygotowania jest posiadanie odpowiedniego naczynia, tzw. gorącego półmiska - żeliwnego talerza z drewnianą podstawką. Naczynie nagrzewa się w piekarniku, po czym serwuje się na nim danie, które syczy i skwierczy przy podawaniu, a często jeszcze podczas jedzenia. Najczęściej z tak podawanym daniem można zetknąć się w kuchni chińskiej, w ten sposób można oczywiście serwować innego rodzaju potrawy.
Ponieważ posiadam takie naczynie, a nawet dwa (jedno kiedyś kupił K. i przez bardzo długi czas leżało ono nieużywane na dnie szafki, drugie natomiast wypatrzyłam niedawno w second handzie (w idealnym stanie) za śmiesznie niską cenę - 50 pensów), postanowiłam zaserwować grillowanego łososia z warzywami w pięciu smakach na gorącym półmisku.
Danie jest bardzo smaczne, proste i szybkie w przygotowaniu - polecam!
Ponieważ posiadam takie naczynie, a nawet dwa (jedno kiedyś kupił K. i przez bardzo długi czas leżało ono nieużywane na dnie szafki, drugie natomiast wypatrzyłam niedawno w second handzie (w idealnym stanie) za śmiesznie niską cenę - 50 pensów), postanowiłam zaserwować grillowanego łososia z warzywami w pięciu smakach na gorącym półmisku.
Danie jest bardzo smaczne, proste i szybkie w przygotowaniu - polecam!



