czwartek, 10 października 2013

Jedzonko do pracy #5

Ach, jakiś czas nie pokazywalam Wam moich zestawów na wynos do pracy, wcześniejszy tydzień miałam jakiś taki strasznie zakręcony, w sumie chyba nawet nie wchodziłam do kuchni. Po weekendzie w Polsce nie mogłam wrócić do normalnego rytmu. Później przygotowywałam się do wyjazdu (ponownie do Polski, ale z weekendowym postojem w Londynie;)) i też jakoś nie gotowanie było mi w głowie. 
Teraz już jednak wróciłam i choć jestem nieco przeziębiona, to szykuję jedzenie do pracy i wracam do gotowania, bo muszę przyznać, że bardzo się za nim stęskniłam;) 

Śniadanie: Humus, ciasteczka i papryka
Lunch: Sałatka z kuskusu z buraczkami i fetą


 Smacznego!



5 komentarzy:

  1. chętnie zgarnęłabym takie jedzonko :)

    zapraszam na makaron z brokułami w sosie serowym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te Twoje śniadania wyglądają przepysznie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) cieszę się, że się podobają!

      Usuń
  3. Ja sobie sporu ułatwiam gotowanie tym, że kupuję na zapas przed internet pojedyncze produkty. Zamawiam np. w swojskiej piwniczce hurtowo, paczkę ciecierzycy, mąkę kukurydzianą, zestaw przypraw, które najczęściej używam, kilka słoiczków z przetworami, nawet słodycze (bez cukru!!), bo takich w markecie nie dostanę. Jak wracam do domu to gotowanie obiadu zajmuje mi do godziny maxymalnie, bo nie gonię już po zakupy;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze - są one dla mnie niezwykle cenne i motywujące.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...