piątek, 6 kwietnia 2018

Podsumowanie marca


Minęło już kilka dni kwietnia, a ja dopiero teraz zabieram się za podsumowanie marca, ale musicie mi wybaczyć, bo przełom miesiąca spędziłam na cudownym, ciepłym i słonecznym Cyprze i nie w głowie było mi przygotowywanie wpisów na bloga. Powoli wracam jednak do rzeczywistości, wbijam się w rytm pracy i codziennych obowiązków, a także do gotowania i pisania. 

podsumowanie marca

Podsumowanie marca


Głównym wydarzeniem marca była oczywiście moja akcja kulinarna - kuchnia szkocka. Muszę przyznać, że udało mi się przygotować całkiem sporo szkockich przepisów, choć oczywiście nie zrealizowałam wszystkich planów, ale z pewnością nadrobię to w kolejnych edycjach akcji, do których już teraz Was zapraszam. O szczegółach akcji i o przepisach jakie zostały do niej dodane możecie przeczytać w Podsumowaniu akcji

kuchnia szkocka

Jak już wspomniałam w marcu wyjechaliśmy na wyczekane wakacje. W końcu, po długiej zimie, mogłam wygrzać się w słońcu i odpocząć od codziennych spraw. Czas płynął nam na zwiedzaniu, opalaniu się, graniu w Scrabble i piciu drineczków. 
Cypr to cudowna wyspa i zdecydowanie polecam ją odwiedzić, każdy znajdzie tam coś dla siebie - plażowicze, klubowicze, miłośnicy historii antycznej, a także turyści preferujący aktywny wypoczynek. Na Cyprze zdecydowanie nie brakuje atrakcji. 

wakacje na Cyprze

plaże na Cyprze

Ponadto, a właściwie przede wszystkim Cypr to pyszne jedzenie - ryby, owoce morza, wspaniale przyrządzone mięsa, fantastyczne warzywa i cudowne desery. Po wstąpieniu na lokalny ryneczek miałam ochotę kupić wszystko i od razu zacząć gotować. Cypr to raj dla smakoszy. 

jedzenie na Cyprze
 
warzywniak na Cyprze

Najsmaczniejsze w marcu:


W związku ze szkocką akcją kulinarną trwającą przez większą część miesiąca, to właśnie przepisy z tej części świata dominowały na blogu. Do najsmaczniejszych przepisów należały:

najsmaczniejsze w marcu



Plany na kwiecień:


Mimo, że w kalendarzu wiosna gości już od jakiegoś czasu, to jakoś nie czuć jej w powietrzu. Po powrocie z wakacji trafiliśmy na mróz i śnieg! Mimo tej niesprzyjającej aury chciałabym zacząć gotować już wiosennie, lekko, zielono i kolorowo. Robić sałatki i lekkie potrawy do lunchboxa, bo znowu zaniedbałam przygotowanie jedzonka do pracy. W kwietniu odbędzie się także akcja kulinarna - pieczarkowy tydzień, w związku z czym możecie spodziewać się kilku nowych przepisów z ich wykorzystaniem. 

A jak Wam minął marzec? Dajcie znać!

Smacznego!

4 komentarze:

  1. Te warzywa rynkowe tak pięknie wyglądają <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki ryneczek mi sie marzy :) Tak jak napisalam, najchetniej kupilabym wszystko ;)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze - są one dla mnie niezwykle cenne i motywujące.

Printfriendly

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...